Zarabiaj z lekkością!

Zarabiaj z lekkością!

Zarabiaj z lekkością! Dziś trochę mniej statystyk, ale za to chciałabym, żebyś razem ze mną zrobił/a mały eksperyment myślowy. Zdarzyło Ci się kiedyś słyszeć, że do dużych pieniędzy dochodzi się tylko ciężką pracą? Gdyby tylko ciężka praca była wyznacznikiem sukcesu, to górnicy, hutnicy albo inne profesje, które wymagają ogromnego nakładu zaangażowania i wysiłku, produkowałyby największe ilości milionerów. Dobrze wiemy, że tak się nie dzieje, a przynajmniej nie często.

Czas zatem zmienić retorykę. Prawda jest taka, że każda praca wymaga od nas wysiłku, zaangażowania, odpowiedniej postawy mentalnej i wielu innych czynników, które pozwalają nam osiągać dochody zadowalające bądź ponadprzeciętne. Nie zgadzam się natomiast, że musi to być ciężka, mozolna harówka, która nie przynosi nam żadnej satysfakcji poza finansową.

Wręcz przeciwnie: kiedy lubimy to, co robimy zarabiamy więcej!

Oczywiście, jeśli decydujemy się na otworzenie własnej działalności, nie stanie się z to z dnia na dzień, ale historie wszystkich świetnie prosperujących biznesów pokazują, że z czasem tak właśnie to wygląda. Jako przykład podam Ci moją własną karierę zawodową. Pracowałam w wielu firmach oraz Komisji Europejskiej. Nie mogę powiedzieć, że pozycje te przynosiły mi pełną satysfakcję. Rezultatem było wypalenie zawodowe i depresja z nim związana, których doświadczyłam.

Ten moment stał się dla mnie przełomowy. Zaczęłam sobie zadawać pytania: 

  • Co ja tak naprawdę chcę robić w życiu?
  • Co mnie pasjonuje na tyle, żeby poświęcić się temu zawodowo?

  • Jakie są moje największe talenty i czy da się je zmonetyzować?

Zdecydowałam wtedy, że czas na drastyczne zmiany i postawiłam wszystko na firmę. Nie zamierzam Ci opowiadać bzdur, że było prosto i każdego dnia cieszyłam się jak dziecko. Absolutnie nie. Czas rozwoju mojej firmy zbiegł się z pandemią, ale moja determinacja i przekonanie, że to ścieżka, którą chcę iść, pozwoliły mi nie tylko utrzymać biznes, ale także wyprowadzić go na arenę międzynarodową.

Teraz, po 4 latach, z dumą mogę Ci powiedzieć, że zarabiam wielokrotnie więcej niż w jakiejkolwiek pracy na etacie. Tak, nawet więcej niż zarabiałam pracując w Komisji Europejskiej.

Wyobraź sobie zatem siebie, w idealnej pracy, zarabiając tyle, ile chcesz. Pytania, jakie widzisz powyżej są podstawą do tego, żebyś mógł/mogła zwiększyć swoje dochody. Nie nakłaniam Cię do rzucania się na głęboką wodę! W dzisiejszych czasach zupełnie zrozumiałym jest, że potrzebujemy chociaż namiastki bezpieczeństwa.

Chciałabym natomiast zwrócić Twoją uwagę na to, że dziś, jak nigdy wcześniej, pieniądze nie leżą nawet na ulicy! One leżą na Twoim dywanie! Możesz zacząć zarabiać dodatkowo, powoli, przeznaczając na to kilka godzin dziennie. Po kilku miesiącach/roku zaczniesz dostrzegać, jaką różnicę czujesz w portfelu.

Jak się czujesz myśląc o tym?

Na co przeznaczasz dodatkowe środki?

Może pomyślisz sobie: ok, wszystko fajnie, ale co ja tak naprawdę mam robić? Gdzie szukać inspiracji? Zacznij od siebie samego/samej. Spójrz na to, w czym jesteś dobry/a, co sprawia Ci przyjemność, jakie talenty wykorzystujesz w obecnej pracy i poza nią?

Następnie zastanów się: jak to zmonetyzować?

Później sprawdź, czy ktoś już prowadzi biznes podobny do Twojego pomysłu. Postaraj się poznać tę niszę, jej potrzeby, narzędzia, a najlepiej skontaktuj się z osobą, która już osiągnęła sukces w tym, co Ty zamierzasz zacząć robić.

Często wstydzimy się takiego kontaktu. Nic nie tracisz, zadając pytanie, a możesz zyskać wiedzę, która pozwoli Ci osiągnąć kilkuletnie rezultaty w rok. Przedsiębiorcy lubią dzielić się swoją historią, a nawet sposobami na osiąganie sukcesu. Dlaczego? Bo wiemy, że sama wiedza nie wystarczy!

Sama w styczniu wydaję kurs on-line, w którym zdradzę wszystkie tajniki organizacji wydarzeń od małego przyjęcia po konferencje na tysiące osób. W „Przepisie na event” dostaniesz narzędzia i moją 13-letnią wiedzę międzynarodową, ale od Ciebie zależeć będzie, jak ją wykorzystasz. I tutaj dochodzimy właśnie do sedna całej sprawy, czyli: czasu, zaangażowania i Twojej determinacji. Szybko przekonasz się, że bez tego ani rusz.

Chciałabym, żebyś samodzielnie doszedł/doszła do tego, na czym możesz zacząć budować swoją kolejną nogę finansową, ale wiem, że czasem jesteśmy tak pochłonięci rzeczywistością i walką o byt, że brak nam sił na kreatywne myślenie.

Podaję Ci zatem kilka przykładów na to, co możesz robić z zacisza swojego domu: udzielać konsultacji/lekcji (moja znajoma on-line prowadzi np. kursy o szyciu); napisać e-booka na interesujący Cię temat; jeśli śpiewasz/malujesz/tworzysz grafiki możesz wystawić swoje usługi na platformie Fivver; możesz stworzyć swój własny kurs on-line; pasjonuje Cię np. zdrowe odżywianie – dołącz do którejś z firm MLM; kanał na YouTube, konto na Instagramie, fanpage na Facebooku to także ciągle dobre źródła zarobków.

Nieważne czy Twoje zainteresowania to historia starożytnego Egiptu, robienie na drutach czy kreowanie stron internetowych. Na pasjach i talentach da się zarobić i to z lekkością!

Trzymam za Ciebie mocno kciuki i chętnie posłucham Twojej historii, jeśli zechcesz się nią podzielić.

Agnieszka De Neve


Zarabiaj z lekkością! 1 Agnieszka De Neve – psycholog, dietetyk i przedsiębiorca. Regionalna liderka Ery Nowych Kobiet, organizacji założonej przez Joannę Przetakiewicz.

Więcej od loungemag
Czy walka o słuszne idee jest warta morderstwa?
Czy walka o słuszne idee jest warta morderstwa? „Balladyna” Juliusza Słowackiego to opowieść o przejęciu władzy w obliczu...
Więcej