Wydatki związane z utrzymaniem królewskiej rodziny i Pałac Buckingham, jej piękna i wystawna siedziba w samym centrum Londynu, budzą wiele kontrowersji. Jedni uważają, że to symbol tradycji i potęgi państwa, przez co zasługuje na szacunek. Inni, że to marnowanie przestrzeni miejskiej i ostoja zbytu, słowem – czyste marnowanie pieniędzy.
Jak to zwykle w przypadku kontrowersyjnych tematów bywa, wzbudzają one dzikie dyskusje i prowokują do powstawania absolutnie szalonych pomysłów. Jednym z nich jest projekt studia Opposite Office.

Studio projektowe z Monachium proponuje królowej przebudowę pałacu Buckingham w co-living. W samym budynku znajduje się już prawie 800 pokoi i prawie 80 łazienek. Jak sugerują architekci, dobudowanie trzech pięter i zagospodarowanie przyległego ogrodu pozwoliłoby zapewnić miejsce do mieszkania 50 tysiącom ludzi.

Całkiem niezły wynik jak na fakt, że gęstość zaludnienia w Londynie pozostawia obecnie bardzo wiele do życzenia.
Mieszkańcy wynajmowaliby pokoje jedno lub dwuosobowe, a salony i kuchnie byłyby przestrzenią wspólną
Swoją propozycję przedstawili Królowej brytyjskiej listownie. Wciąż niecierpliwie czekamy na odpowiedź władczyni.
fot. materiały prasowe
