Test Volvo S90 D4 Inscription – spełnienie marzeń kierowcy

 


Volvo S90 D4 Test Volvo S90 D4 Inscription – spełnienie marzeń kierowcy 1

Na koniec zostawiłem ciekawostkę, z którą po raz pierwszy w życiu postanowiłem się zmierzyć. Odbierając Volvo S90, dostałem hasło do aplikacji OnCall. Chociaż na moim smartfonie rzadko gości jakaś apka, zaryzykowałem i nacisnąłem „pobierz”. Po zalogowaniu okazało się, że za pomocą telefonu mogę dowodzić pięciometrową limuzyną. Dosłownie! Włączanie silnika z odległości – nawet bardzo dużej, blokowanie i odblokowywanie zamków czy ustalanie pozycji auta to tylko niektóre możliwości. Można też sprawdzać przebytą trasę, monitorować zużycie paliwa, włączyć ogrzewanie w aucie… Co istotne ta aplikacja w razie wypadku czy innego zdarzenia drogowego pomoże kierowcy szybko i sprawnie wezwać pomoc drogową czy karetkę. XXI, a nie mówiłem?

Volvo S90 D4 Test Volvo S90 D4 Inscription – spełnienie marzeń kierowcy 2 Volvo S90 D4 Test Volvo S90 D4 Inscription – spełnienie marzeń kierowcy 3

We wstępie napisałem, że Szwedzi utrudnili sobie zadanie na przyszłość. Dlaczego? Bo Volvo S90 jest tak genialnym, tam dopracowanym i tak ładnym autem, że nie wyobrażam sobie trudności, z którymi będą musieli zmierzyć się inżynierowie tworzący jego następcę.Na szczęście nie muszą się spieszyć. Póki co, S90 i V90 na ulicach prawie nie ma, więc ja za każdym egzemplarzem odwracam się jak za piękną kobietą o niebiańskich kształtach. Volvo, dziękuję za odwagę i prostą formę, dziękuję za coś wyjątkowego. Tylko zróbcie coś z tym filcem w bagażniku…

 

Adam Gieras

fot. Adam Gieras Fotomotografia

Written By
More from loungemag
Młode Miasto – tu rodzi się przyszłość Gdańska.
O Młodym Mieście, jako dzielnicy przyszłości Gdańska słyszy się od lat. Na dawnych terenach stoczniowych...
Więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *