Test Volvo S90 D4 Inscription – spełnienie marzeń kierowcy

Volvo S90 D4 Test Volvo S90 D4 Inscription – spełnienie marzeń kierowcy 1

Dodajmy do tego absorbujące prawie każdą dziurę, częściowo pneumatyczne (z tyłu – opcja za dopłatą) zawieszenie, i to mimo 20-calowych felg zamontowanych w testowanym egzemplarzu (dostępne są też 21-calowe). Kierowca może wybierać spośród trzech trybów regulujących pracę elektrycznego wspomagania, zawieszenia oraz reakcji na wciśnięcie gazu i hamulca. Osobiście przez cały test preferowałem ustawienia komfortowe. Dlaczego? Bo to auto nie jest typem ścigacza. Przyjemność czerpie tutaj się nie z pisku opon i szaleńczo pokonywanych serpentyn, ale z komfortu, który nie odbiera pewności prowadzenia, ale odbiera chęć wyciskania z auta siódmych potów. S90 jest samochodem zrobionym dla miłośników jazdy, przeżywania, kontemplowania każdego kilometra. Również tego głupkowatego uśmiechu zza kierownicy. Wiecie o co chodzi – taki uśmiech, jaki mają panowie w reklamach samochodów. Volvo dodaje go w pakiecie, tym razem zupełnie za darmo.

Ten samochód koi nerwy lepiej niż najlepsza tabletka na uspokojenie.

Written By
More from loungemag
TikTok – wciąż niewielu wie, o co w nim chodzi
TikTok – cichy fenomen. Nadal niewielu wie, o co w nim chodzi. Jeszcze mniej wie,...
Więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *