Test Skoda Kodiaq 2.0 180 KM 4×4 – niedźwiedź który mocno śpi

Skoda Kodiaq jak na nazwę przystało to naprawdę spore auto. W końcu niedźwiedzie raczej nie pasowałoby do auta pokroju Fabii lub Golfa, mimo, że i w nich miejsca jakoś nie brakuje. Mówię jednak o gabarytach samochodu i fakcie, że Kodiaq może być siedmioosobowy. Trzeba wydać na to ponad 3 tysiące złotych, ale jeśli macie dużo dzieci – warto. Ilość miejsca jest jednak ograniczona, a wsiadanie nie należy do najwygodniejszych.

System składania tych siedzeń jest bardzo prosty, tworzy płaską podłogę, a bagażnik oferuje do 720 litrów. Wariant z maksymalną ilością pasażerów powoduje, że pojemność spada do 270 litrów. W bagażniku fajny jest jednak fakt istnienia elementów Simply Clever – siatki, uchwyty oraz podwójna podłoga pozwalająca schować roletę. A do tego wszystkiego elektryczna klapa bagażnika otwierana gestem nogi. Tak więc Kodiaq w kategorii praktyczność po prostu góruje.

2 of 7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *