Test: Seat Leon Cupra ST – niech moc będzie z Wami

W konfiguracji z 290 KM na suchej powierzchni auto do setki przyspiesza w około 5,6 sekundy, a maksymalny moment obrotowy 350 NM dostępny jest w szerokim przedziale od 1750 RPM aż do 5800 RPM. To pozwala na naprawdę wysokie obroty przekładające się na nieporównywalną elastyczność przyspieszania. Maksymalna prędkość tego samochodu to 250 km/h.

Dobre osiągi oraz szybkie przyspieszanie mocno jednak uszczupla bak Cupry ST. Spalanie tego samochodu w mieście to 13-14 litrów. W trasie jednak auto może zadowolić się jedynie 8-9 litrami, więc średni zasięg całego baku to około 500 km. Oczywiście dynamiczna zabawa zmienia te wyniki i wartości spalania mogą mieć równie szeroki przedział jak zakres maksymalnego momentu obrotowego. No ale w sumie nie ma się czemu dziwić, w końcu trochę „koników” w tym 2-litrowym TSI siedzi.

Seat Leon Cupra Test: Seat Leon Cupra ST - niech moc będzie z Wami 1

To co jeszcze może denerwować podczas jazdy Cuprą ST to dźwięk silnika. Emulatory z głośników pozornie podnoszą odczucia akustyczne, ale wydech jest jak dla mnie za spokojny. Nie pomaga w tym zmiana trybów jazdy, których Seat przygotował cztery. Teoretycznie zmieniają bardzo dużo rzeczy, ale w praktyce jest to mało wyczuwalne. I tak w trybie komfortowym auto jest spokojniejsze, ale nadal zbyt twarde, a w trybie Cupra utwardza zawieszenie, układ kierowniczy, zmienia przejścia DSG oraz pracę silnika. Mimo, że pomiędzy pojawia się jeszcze tryby Sport lub Indyvidual nawet pomiędzy tymi krańcowymi zmiany nie są drastyczne. Z reguły jestem przeciwnikiem takich rozwiązań, bo rzadko kiedy widać mocne różnice. Tak też jest w Cuprze – wg mnie mógłby być jeden tryb – ten o nazwie modelu!

Seat Leon Cupra Test: Seat Leon Cupra ST - niech moc będzie z Wami 2

Gdy już mówię o wadach, to na pewno nie polecam zakupić pakietu stylistycznego Orange, który według mnie zmienia atrakcyjną linię nadwozia hiszpańskiego kombi w dzieło domorosłego tunera.

Pomarańczowe felgi, lusterka i obwódka grilla kojarzą mi się raczej z autami pod parkingiem wiejskiego klubu techno niż dzieło wyrafinowanego tuningu wprost od producenta. O gustach się jednak nie dyskutuje, więc śmiało możecie mieć inne zdanie, zwłaszcza, że auto zwraca na siebie uwagę ulicy. Poza tym, Leon ST nakreślony jest wieloma ostrymi liniami i według mnie to jedno z ładniejszych kompaktowych kombi na rynku. O tym, że jest to wersja Cupra dyskretnie informuje spory napis na klapie bagażnika oraz flaga na grillu.

Więcej od loungemag
W kolejce po selfie – wystawa Infinity Mirrors
Najnowsza wystawa Yayoi Kusamy Infinity Mirrors w muzeum The Broad w Los Angeles przykuwa...
Więcej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *