A jest co klikać, bo oprócz dwustrefowej automatycznej klimatyzacji, połączenia AndroidAuto lub Carplay, łączności Bluetooth, audio od Sony, Ford Edge posiada aktywny tempomat, system antykolizyjny z autonomicznym hamowaniem, a nawet potrafi automatycznie zaparkować.

Z takimi dodatkami jazda Edge jest bardzo przyjemna i komfortowa. Zwłaszcza w polskich warunkach, gdzie dziura goni dziurę, a nawet na tak dużych kołach tego nie czuć. Przy odpowiednim operowaniu prawą stopą Fordem wyprzedzimy każdą zawalidrogę, a także nie będziemy blokować lewego pasa.

Podsumowując mogę stwierdzić, że Edge jest innym SUVem niż europejskie lub azjatyckie produkty. Dobrze się nim dogadywałem, a wersja Vignale jeszcze bardziej potęguje wrażenie zadowolenia właściciela. Czy warto jednak do niej dopłacić? Jeśli lubicie oryginalność i smak premium – można spróbować!
Konrad Stopa
