Kulinarna podróż do Stambułu i gala Michelin 2025
Stambuł, gdzie spotykają się Europa i Azja, był scenerią dla jednego z najważniejszych wydarzeń gastronomicznych – rozdania gwiazdek przewodnika Michelin 2025. Poza oficjalną galą, miałem okazję poznać miasto od kuchni w dosłownym tego słowa znaczeniu. Oto relacja z mojej wizyty, pełnej smaków, historii i inspiracji.
Dzień pierwszy: wykwintne otwarcie
Pierwszy wieczór w Stambule spędziłem w Nicole Restaurant – jednym z najbardziej cenionych lokali miasta. Restauracja, wyróżniona gwiazdką Michelin, oferuje nowoczesne spojrzenie na turecką kuchnię. Finezyjne dania, oparte na lokalnych produktach, zaskakiwały każdym kęsem. Do tego wyselekcjonowane wina, podkreślające smak potraw, stworzyły niezapomniane doznania. Wieczór był idealnym wprowadzeniem w magię stambulskiej gastronomii.
Dzień drugi: tradycja i nowoczesność
Dzień rozpocząłem od śniadania w Namlı Gurme w dzielnicy Karaköy. Tureckie śniadanie to prawdziwa uczta: sery, oliwki, miód, dżemy, pieczywo i nieodłączna herbata w tradycyjnych szklaneczkach. Każdy produkt smakował jak kwintesencja regionu. Po śniadaniu spacerowałem po Karaköy, odkrywając urokliwe zakątki pełne kawiarni i galerii sztuki.
Dzień trzeci: eksplozja smaków
Na lunch wybrałem się do Yeni Lokanta, położonej przy tętniącej życiem ulicy İstiklal. Restauracja słynie z kreatywnego podejścia do tradycyjnych receptur. Smaki były zaskakujące, a każde danie stanowiło połączenie lokalnych produktów z nowoczesną interpretacją. Wieczorem odwiedziłem Seraf Vadi, restaurację celebrującą turecką tradycję kulinarną. W otoczeniu zieleni serwowano wyśmienite dania mięsne, idealnie przyprawione i przygotowane z najwyższą starannością.
Kulinarne odkrycia poza restauracjami
Nie mogłem ominąć lokalnych specjałów, które definiują smak Stambułu. Lody z mleka koziego od Maraş Ice Creambyły kremowe i niepowtarzalne w smaku. W Reşat Balık na ulicy İstiklal spróbowałem świeżo przyrządzonej ryby – prostej, ale doskonałej. Tradycyjne słodycze, takie jak lokum czy akide, znalazłem w historycznym Ali Muhiddin Hacı Bekir. Na koniec, w Ernest’s Bar, wziąłem udział w warsztatach koktajlowych, które były idealnym zwieńczeniem dnia. Nie zabrakło również wizyty na Bazarze Başıstaş, gdzie zjadłem jeden z najlepszych kebabów w życiu.
Gala Michelin 2025: ukoronowanie wizyty
Najważniejszym punktem wizyty była gala rozdania gwiazdek Michelin, która odbyła się w hotelu Four Seasons Bosphorus. Tegoroczna edycja wprowadziła do przewodnika 32 nowe restauracje, w tym 2 z jedną gwiazdką: Casa Lavanda i Narımor. Szczególną uwagę zwrócono także na zrównoważoną gastronomię – 6 lokali otrzymało zieloną gwiazdkę za zaangażowanie w ekologię i współpracę z lokalnymi producentami. Nasi przewodnicy i organizatorzy spisali się na piątkę, a mieszkanie w hotelu Four Seasons było istną rozkoszą wygody i artystycznych doznań.
Stambuł to miejsce, gdzie kuchnia jest nie tylko jedzeniem, ale i sztuką, historią i tradycją. Każde odwiedzone miejsce opowiadało własną historię poprzez smaki i atmosferę. Rejs po Bosforze był prawdziwą ucztą dla oczu i ducha – żałuję tylko, że trwał tak krótko. Na pewno wrócę do Stambułu, by odkrywać kolejne smaki i historie tego niezwykłego miasta.
Marcin Lewicki
fot. Marcin Lewicki i mat prasowe organizatora.