Rybka w maślano-winnym sosie [przepis]

Rybka w maślano-winnym sosie [przepis]
Właściwie to może być każda ryba, którą sobie wymyślicie: kupiona w sklepie lub złowiona własnoręcznie. My złowiliśmy leszcza w mazurskim jeziorze, ale tak naprawdę żyje on w słodkich wodach niemalże w całej Europie. Lubię leszcza, bo – w przeciwieństwie np. do pstrąga albo mintaja – ma tłuste mięso.

Jest też dość „łatwy w spożyciu”. Mam na myśli nie tylko to, że je się go w ekspresowym tempie (bo taki dobry), ale przede wszystkim to, że mięso pięknie i szybko odchodzi od ości. Z tego też powodu dobrze nie grillować lub nie piec go za długo. Lubi się rozpadać. Leszcz idealnie nadaje się do wędzenia (o tym postaramy się zrobić kolejny odcinek Stacji Las), bo nie wysycha.

 

Składniki:

2 dorodne leszcze
¼ kostki masła
½ szklanki białego wina półsłodkiego (lub więcej, w zależności od wielkości ryb i brytfanki)
Kilka gałązek rozmarynu
2 cytryny
5 ząbków czosnku
Sól, pieprz

 

Przygotowanie:

Sprawione i wypatroszone leszcze natrzyj czosnkiem (przepuszczonym przez praskę) i posyp obficie pieprzem. Do środka włóż kilka gałązek rozmarynu, kilka plasterków cytryny (tę cytrynę, którą daję do środka obieram ze skórki, żeby nie zostawiała goryczki) oraz masło. Nie sól.

Najlepiej posolić rybę dopiero pod koniec pieczenia, by była bardziej soczysta. Tak przygotowaną rybkę przełóż do brytfanki, posyp ją rozmarynem i czosnkiem (ja go najpierw siekam na maleńkie kawałki, a później ucieram razem z czosnkiem). Podlej białym winem, dodaj masło, które ci zostało.

Resztę cytryn pokrój w półksiężyce. Część dodaj do sosu, częścią obłóż rybę. Piecz na grillu na małym ogniu aż mięso zmięknie i rozpadnie się. Możesz też upiec w piekarniku w temp. 150 st. C. Na początku pieczenia przykryj brytfankę folią aluminiową, a pod koniec pieczenia zdejmij ją, by góra mogła się przyrumienić. Czas pieczenia lub grillowania zależy od wielkości ryby, najlepiej sprawdzić czy mięso jest miękkie.

 

więcej przepisów