Pod lupą: rozświetlający róż Semilac [test]

8 Wygląd i aplikacja

10 Konsystencja, zapach i kolor

10 Skład

8 Działanie

9 Stosunek ceny do jakości

9

Tym razem miałam niezwykła przyjemność wziąć pod lupę kosmetyki dwóch polskich marek. Już tak mam, że zawsze mocno kibicuję rodzimym producentom i na zakupach zawsze w pierwszej kolejności kieruję się w stronę polskich półek, żeby zobaczyć co nowego. A dzieje się dużo i to dużo dobrego!

Test pierwszego kosmetyku – peeling do twarzy marki d’alchémy znajdziecie tutaj. Drugim kosmetykiem, który wpadł pod moją lupę, jest rozświetlający róż marki Semilac. Tak, tej samej, która do niedawna znana była jedynie z lakierów hybrydowych i akcesoriów do paznokci, a teraz produkującej również bardzo udane kosmetyki do makijażu.

Wygląd i aplikacja: 8/10

Róż zamknięty został w bardzo eleganckim, plastikowym opakowaniu, w którym znajduje się również lusterko. Co więcej puzderko jest niezwykle poręczne i nie duże dzięki czemu możemy je zabrać ze sobą nawet do najmniejszej torebki. Róż aplikuje się za pomocą pędzla, bardzo ładnie się blenduje, nie pozostawia plam i możemy osiągnąć nim zarówno bardzo delikatny jak i wyrazisty efekt. Nie jestem fanką tych małych pędzelków nierzadko dodawanych do różu, bo często zwyczajnie mają słabą jakość, ale tutaj mi takiego brakuje. Widać, że ktoś przemyślał design produktu, ale taki mały ukryty pędzel do poprawek w ciągu dnia byłby tutaj strzałem w dziesiątkę. No bo co z tego, że mamy kompaktowe opakowanie skoro i tak musimy nosić ze sobą pędzel żeby nałożyć kosmetyk.

Konsystencja, zapach i kolor: 10/10

Konsystencja jest typowa dla tego rodzaju produktów, zapach jest dla mnie niewyczuwalny, ale kolor, cóż tu mam sporo do powiedzenia. Róż występuje w czterech kolorach: 01 fresh pink, 02 candy rose, 03 healthy rose i 04 mocha. Trzy pierwsze kolory w opakowaniu są wręcz fluorescencyjne! Na buzi dają przepiękny efekt bardzo zdrowego, dziewczęcego rumieńca, możemy go jednak pogłębić i stworzyć wręcz teatralny look, jeśli tylko zechcemy! Odcienie są świetne zarówno dla bladych cer jak i tych bardziej opalonych, a kolor mocha to niezwykle piękny i rzadki odcień ciemnego, brudnego różu, absolutnie niezwykły!

Skład: 10/10

Jak to bywa ze składami kosmetyków kolorowych na próżno tu szukać składników pielęgnacyjnych. Producent jednak obiecuje, że kosmetyk nie będzie wysuszał naszej skóry i faktycznie róż posiada w składzie substancje, które mają zawiązywać wodę w skórze, przez co używanie go jest komfortowe i nie czujemy ściągnięcia.

Działanie: 8/10

Jak sama nazwa mówi mamy tu do czynienia trochę z produktem 2w1, bo ów róż posiada drobne roziskrzone drobinki, mające za zadanie dać efekt lekkiego rozświetlenia. Na skroniach wygląda to bardzo elegancko i naturalnie, z pewnością spodoba się wielbicielkom romantycznych, delikatnych makeupów, ale miłośniczki efektu glow mogą być nieco zawiedzione. Warto też zwrócić uwagę na to, że róż bardzo ładnie utrzymuje się na buzi i nie ściera się szybko.

Stosunek ceny do jakości: 9/10

Za 5,5 g zapłacimy ok 36 zł, co jest średnią ceną za taki kosmetyk. Na pewno na korzyść przemawiają trwałość i ciekawe odcienie, a także dbałość o detale puderniczki.

Ocena końcowa: 9/10

Odcienie są naprawdę piękne i nietypowe, a do tego skryte w bardzo udanym opakowaniu. Mnie bardzo odpowiada pigmentacja i efekt który możemy osiągnąć, ale obawiam się że nazwa rozświetlający różmoże sugerować inny rezultat niż ten który możemy osiągnąć tym kosmetykiem. Niemniej uważam, że warto śledzić makijażowe nowinki od Semilaca, a ich debiut w “kolorówce” zaliczam do bardzo udanych!

ADRIANA GOŁĘBIOWSKA

Więcej od Adriana Gołębiowska

Pod lupą: podkład dr. Irena Eris

Jak już wspomniałam w kosmetycznych trendach, warto wybierać kosmetyki pielęgnacyjne, które ochronią naszą...
WIĘCEJ