Pod lupą: Colour Pop – wizualne cacuszko [test 2/2]

Pod lupą: ALKEMIE wizualne cacuszko [test]

10 Wygląd i aplikacja

8 Konsystencja, zapach i kolor

10 Skład

9 Działanie

8 Stosunek ceny do jakości

9

Uwielbiam w historie w stylu: od pucybuta do milionera i szczerze wzruszają mnie opowiastki o tym, jak małe, domowe biznesy ewoluują i zmieniają świat. A przecież wszystko jest w naszych rękach! To my – świadomi konsumenci – wybieramy jak chcielibyśmy aby ten przemysł się rozwijał, my decydujemy od kogo i jakie kosmetyki kupujemy, oraz jaki wpływ na środowisko będą mieli ich producenci. Kupując świadomie możemy zmienić otaczający nas rzeczywistość, brzmi nieźle, prawda?

* ColourPop Crème Lux Lipstick

– kremowa szminka do ust w kolorze Appy

Wygląd i aplikacja: 10/10

Szminka od amerykańskiej marki ColourPop sprzedawana jest białym kartoniku opatrzonym swatchem koloru, który kryje się w środku. Zamknięto ją w metalowym, może lekko infantylnym, ale cudnym, metalowym opakowaniu w kolorze golden rose, wykończonym drobnymi gwiazdeczkami. Pomadka jest standardowo ścięta z jednej strony, co ułatwia aplikację.

Konsystencja, zapach i kolor: 8/10

Jak najkrócej opisać ten produkt? Crème Lux Lipstick to wspaniała szminka, która niekoniecznie pokrywa się z tym, co obiecuje nam producent. Z doświadczenia wiem, że nie kupiłabym jej “w ciemno”, przed uprzednim przekopaniu internetu. Ale od początku. Opakowanie informuje nas, że mamy do czynienia z kremową konsystencją pomadki, dla mnie to najbardziej komfortowy mat na świecie, nigdy nie nazwałabym jej satynową czy tym bardziej kremową! Zatem ich “prawdziwy mat” musi być killerem! Zapach jest słodki, waniliowo czekoladowy, totalnie nie mój klimat, ale jest bardzo delikatny i zupełnie mi nie przeszkadza, a nawet dał się polubić. No i kolor, cóż… Appy na opakowaniu jest jasnym, brudnym, idealnym różem, a w rzeczywistości to piękny brzoskwiniowy nudziak. Piękny, pod warunkiem, że właśnie czegoś takiego poszukujemy! Przed zakupem pomadek nie kierujcie się fotografią opakowania! Wiadomo, do tego zawsze trzeba podchodzić z dozą nieufności, ale w tym przypadku jest to szachrajstwo na maxa! Instagram pełen jest swatchy szminek ColourPop i warto je przejrzeć przed zakupami.

Skład: 10/10

Marka od początku działalności podkreślała, że jest cruelty free, a ich produkty są odpowiednie dla wegan. No i mamy tu fajowy skład. Jest masło shea, olejek jooba i z nasion granatu, masło z jagód Acai i tłuszcze roślinne, wszystko to daje nam również namiastkę pielęgnacji, prócz jedynie upiększających walorów.

Działanie: 9/10

Jak już wspominałam posiadam kremową wersję pomadki Lux, która jest moją idealną wersją szminki o matowym wykończeniu. Nie ściąga, nie wysusza, a nawet lekko nawilża, jest piekielnie trwała i znacznie uwydatnia usta! Czy ma jakieś minusy?  Lubi migrować i wydaje mi się że w przypadku ciemnych odcieni wykracza to poza efekt tak zwanych bitten lips, i może wyglądać zwyczajnie niechlujnie, dla osób lubiących zarysowany kontur ust konieczne będzie użycie konturówki.

Stosunek ceny do jakości: 8/10

No i tu również odpowiedź nie będzie łatwa, ponieważ jednym z założeń marki ColourPop jest to, by ich kosmetyki były dostępne dla wszystkich. Pomadka w Stanach kosztuje ok $7 i w amerykańskich realiach biorąc pod uwagę jakość wykonania, składniki i efekt, cena jest gratką! W Polsce to 3,5 gramowe cudeńko kupimy online w okolicach 50 zł. Czy warto? Myślę, że tak, ale pod warunkiem, że wiemy co dokładnie kryje się w opakowaniu, inaczej możemy być rozczarowane!

Ocena końcowa: 9.8/10

Rozwój ColourPop pokazuje, że nawet mała, ale uczciwie prowadzona marka ma szanse na olbrzymi globalny sukces. Ta- nie tak dawno- mała prowadzona przez rodzeństwo firma dyktuje trendy i niemal co tydzień wypuszczaj na rynek nowe produkty, mając w swoim portfolio setki kosmetyków, o niezmiennie świetnych formułach, dbając przy tym o środowisko. Wierzę, że taka właśnie będzie przyszłość przemysłu kosmetycznego, bardzo bym tego chciała.

ADRIANA GOŁĘBIOWSKA

Test odmładzającego eliksiru olejowego: ALKEMIE, Nature’s DNA, znajdziecie tutaj

Więcej od Adriana Gołębiowska

Pod lupą: Super foods for hair Smooth operator

Moje włosy to istne pole bitwy. Przesuszone do granic możliwości, rozjaśniane i farbowane co trzy tygodnie,...
WIĘCEJ