Plotka głosi, że ładni ludzie ubierają się na czarno. Wszystkie odcienie czerni

Plotka głosi, że ładni ludzie ubierają się na czarno. Wszystkie odcienie czerni
fashionarylifecom.

WSZYSTKIE ODCIENIE CZERNI. Plotka głosi, że ładni ludzie ubierają się na czarno. Nie wiem, czy tylko ładni mają do tego smykałkę, ale fakt faktem czerń od dekad stanowi niekwestionowany wyraz stylu, elegancji, seksapilu, tajemniczości i wielu innych przymiotów, które każdy może dopasować do swojej osobowości. Bo czerń nadaje nam charakteru i jest najbardziej chicz całej palety barw.
MUST HAVE

Czerń po raz pierwszy została wyniesiona na piedestał mody w samym sercu Francji, Paryżu, w pracowni Coco Chanel, która w 1926 roku poszukiwała czegoś, co nadałoby kobietom nowy wyraz. Jako że Chanel słynęła ze swojej niepokorności i z przewrotnego myślenia, sięgnęła po najbardziej znienawidzony kolor tamtego okresu, kojarzący się z żałobą i niedawno zakończoną wojną. Coco postawiła sobie za cel przywrócenie czerni do łask, a właściwie jej ponowne narodzenie, w całkowicie nowej odsłonie – kobiecej, eleganckiej i bardzo stylowej.

Tak narodziła się „mała czarna”, sukienka która niezmiennie od niemal stulecia znajduje się w każdej kobiecej szafie, gotowa na wszelkie kryzysowe sytuacje, kiedy odkrywamy po raz wtóry, że nie mamy się w co ubrać. LBD (little black dress) to coś więcej niż tylko sukienka, to pewien kanon kobiecego stroju, pewniak, na którego można postawić w stu procentach na każdym wyjściu i mieć pewność, że będzie się na nas prezentować zjawiskowo.

Już zaraz po premierze pierwowzoru, amerykański „Vogue” określił ją „fordem Chanel – sukienką, którą będzie nosić cały świat”. Tak też się stało, a co więcej dostępna jest ona w rozmaitych kształtach i długościach, w wersji sportowej i supereleganckiej, z aplikacjami oraz gładka, długa do ziemi czy w postaci mini. Wszyscy ją kochamy, zarówno kobiety, jak i mężczyźni, którzy doceniają jej mocno kobiecy, czasem wręcz lekko erotyczny charakter. Nie ma jednak wątpliwości – tu nie chodzi o krój, tutaj kluczem jest czerń.

ZE SKRAJNOŚCI W SKRAJNOŚĆ

Mówią, że czarny kolor postarza. Bzdura, on po prostu uszlachetnia, nadaje powagi, tworzy dystans, a nie sprawia, że wyglądamy na dziesięć lat więcej. To zgoła co innego. Mówią też, że czarny kolor kojarzy się ze złem, negatywną energią. Kolejna bzdura, on wzbudza tajemniczość, intryguje, daje poczucie siły i władzy.

Psychologia barw kategoryzuje czerń jako synonim indywidualizmu, pewności siebie, kreatywności i niedostępności. Najczęściej sięgają po niego skrajne osobowości: te znające swoją wartość, silne i pewne swoich możliwości, jak i te najbardziej zamknięte, nieśmiałe czy nieakceptujące swojej osobowości.

Czerń taka właśnie jest, bardzo skrajna, określona, daleka od nijakości, braku wyrazu. A jednocześnie jest bardzo uniwersalna, dobra niemal na każdą okazję: na spotkanie prywatne i biznesowe, na najbardziej wytworne przyjęcie i na siłownię i, co bardzo praktyczne, pozwalająca łatwo skompletować pasujący strój. Nie bez przyczyny największe osobowości mody wybrały ją jako nieodłączny element swojego wizerunku.

 

naczarno.tumblr

 

WIERNOŚĆ I KONSEKWENCJA

Czy ktoś widział kiedyś Karla Lagerfelda w zielonym, czerwonym czy żółtym kolorze? Nie. I przypuszczam, że gdyby się to wydarzyło, byłby to znak, iż zakończyła się jakaś epoka, zasady zostały brutalnie złamane, a Lagerfeld powinien odejść na emeryturę, bo zaczyna tracić zmysły. Projektant upodobał sobie czerń nie tylko ze względu na Coco Chanel i jej zamiłowanie do tego koloru, ale przede wszystkim dlatego, że jest świadom jej potencjału i wrażenia, jakie wywołuje.

W zestawie z bielą wygląda w niej niezwykle dostojnie, elegancko, profesjonalnie i bardzo stylowo. Karl ograł ten zestaw doborem charakterystycznych dodatków w kolorze czerni, które stanowią obecnie nieodłączny element jego wizerunku. To jest właśnie konsekwencja, przywiązanie do koloru i budowanie legendy wokół własnych stylizacji.

 

entertainmentwise.com

Czerń, w przeciwieństwie do innych kolorów, nie nudzi się  i dlatego może stanowić stały element naszej garderoby, nawet w wydaniu totally black, tak jak w przypadku Diane Pernet. Niedawno została ona nazwana Morticią Adams świata mody, co oczywiście nawiązuje do jej czarnych stylizacji, uzupełnianych często czarnym koronkowym welonem oraz charakterystycznym turbanem.

Projektantka, redaktorka oraz blogerka od lat wierna jest czerni, gdyż jak sama twierdzi, dodaje jej siły. Dzięki tej wierności Pernet stała się ikoną stylu, uważaną za jedną z najbardziej tajemniczych osób ze świata mody, na co wpływ ma wspomniany welon, czarne przeciwsłoneczne okulary, no i oczywiście czerń, pod którą chowa się wszelkie emocje i słabości. Tak samo postrzegał czerń Yves Saint Laurent, który mawiał, że jest ona jego schronieniem, rysą na białej kartce.

Projektant uczynił z tego koloru absolutny klasyk, bazę bez której żadna kobieta nie będzie wyglądać wystarczająco elegancko. Wprowadził ją także do codzienności, nie likwidując jednocześnie jej klasycznego wdzięku. Podobnie jak Chanel, Saint Laurent nie bał się ubrać kobiety całej na czarno, twierdząc, że jest to kwintesencja kobiecej tajemniczości.

ZAWSZE CHIC

Ale czarny kolor to nie tylko kobiecość. Jest on idealny także dla podkreślenia męskości oraz stworzenia pociągającej stylizacji pełnej elegancji i szyku, która sprawia, że kobietom miękną kolana. Dobrze dobrany czarny smoking czy garnitur w zestawie z białą koszulą i czarnymi dodatkami uczynić może cuda i zbić z tropu niejedną kobietę.

Jest w czerni coś niezwykle intrygującego, tajemniczość, którą chcemy odkryć i zobaczyć, kto kryje się za tą zasłoną. Dlatego rozbudza ona zmysły i prowokuje, jednocześnie zachowując dystans, który jeszcze bardziej pobudza naszą ciekawość. W kontaktach damsko-męskich czerń nie jest mniej zmysłowa od sławetnej kobiecej czerwieni.

 

 

Co ważniejsze, działa ona równie skutecznie na obie strony! Dlatego też czerń stała się najbardziej klasycznym i jednocześnie najbardziej codziennym kolorem. Do absolutnych czarnych must have, poza little black dress, należą dziś czarne szpilki, idealne niemal na każdą okazję, a w ostatnich latach także czarna skórzana kurtka w dowolnym kroju, od ramoneski po motocyklową.

W przypadku mężczyzn jest to wspomniany smoking czy garnitur, który tak jak LBD z pewnością znajduje się w każdej szafie wraz z kompletem dodatków. Oczywiście także w czarnym kolorze.

Rzadko w modzie zdarzają się rzeczy niezmienne, niepodlegające zmieniającym się trendom. Czerń jednak niezmiennie od dekad pozostaje absolutnym kanonem, bazą, na której można budować wszelkiego rodzaju stylizacje, jak to mówią black is the new black. Dlatego też nie dziwi mnie powstawanie stron oddającym hołd temu kolorowi, które pokazują wszystko to, co ma wpływ na jego niepodważalny status.

Nie ważne, czy są to ludzie ładni, ubrani w markowe ubrania, czy rzeczy z lumpeksów, wyróżniający się zewnętrzną charyzmą, czy osoby pełne kompleksów – czarna stylizacja sprawia, że są „jacyś”, konkretni w swoich słabościach i mocnych stronach, zdefiniowani i wyróżniający się na swój własny sposób.

Malwa W.

www.loungemagazyn.pl

Więcej od loungemag

Art & Fashion Forum

Poznański Stary Browar znów stał się miejscem spotkania mody i sztuki w ramach 11....
WIĘCEJ