„Nie wolno zamykać się na różne dźwięki”. Rozmowa z zespołem BroCat

„Nie wolno zamykać się na różne dźwięki”. Rozmowa z zespołem BroCat

Wokalistka z mocnym głosem Monika Gawrońska i trzech doświadczonych muzyków – Michał „Magister” Racułt, Piotr “Dames” Damse, Robert “Mały” Kasprzyk – BroCat, to jak sami mówią, grupa indywidualistów, których łączy pasja. Na co dzień eksperymentują z brzmieniem, tworząc mocne, wpadające w ucho popowe kawałki. Właśnie pojawił się ich drugi singiel, zapowiadający pierwszy wspólny album.
Wasza przygoda z muzyką zaczęła się całkiem niedawno, bo pod koniec 2018 roku. Zanim Wasze drogi się skrzyżowały każdy z Was zdążył poznać już rynek muzyczny. Jak to się stało, że postanowiliście dać szansę BroCatowi? Jak się poznaliście?

BroCat: Jeżeli chodzi o nasze wcześniejsze relacje – nie znaliśmy się osobiście, ale każdy każdego kojarzył 🙂 Z wcześniejszego składu odeszła wokalistka. Zrobiliśmy casting na nową i wygrała Monika, z którą stworzyliśmy nowy skład i nazwę zespołu. Nasze najbliższe plany, to promocja najnowszego singla “Brudna gra”, praca nad płytą i koncerty, kiedy będzie to już możliwe. Tak, każdy z nas ma za sobą różne współprace. Na przykład Robert współpracował z legendarnym Romano z Laid Back. Poza tym wiele lat współpracował z zespołem De Press, ID, Chupacabras.Piotr współpracował z Markiem Raduli, Agą Dyk, a Michał z Patrycją Markowską. BroCat łączy w sobie wiele różnych osobowości, dlatego materiał będzie na pewno ciekawy i różnorodny. Już planujemy kolejny singiel.

W marcu bieżącego roku wydaliście kolejny singiel „Brudna Gra”. Czuć w nim niezwykłą energię. Jaki jest wasz przepis na porywający, popowy utwór?

BroCat: Nie ma przepisu, po prostu tworzymy to, co nam w sercu gra.Utwór powstał przy współpracy z producentem Łukaszem Ewiakiem. Monika napisała tekst, linię melodyczną wokalu, a aranżem zajął się Łukasz. Nagranie zostało zrealizowane w krakowskim studiu Nieustraszeni Łowcy Dźwięków – realizatorem był Darek Grela.Nagraniem teledysku zajęła się firma Mind Productions. Współpraca przebiegła świetnie! Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu, jak i atmosfery panującej na planie – to bardzo zgrana i pomysłowa ekipa.

Oba Wasze single są przepełnione elektronicznym brzmieniem i popowym klimatem, Wy jednak sprawiacie wrażenie, jakby w sercu grał wam rock. Planujecie nagranie mocniejszych kawałków?

BroCat: Tak, na płycie znajdą się również mocniejsze brzmienia. Lubimy eksperymentować z muzyką i łączyć kilka stylów. Poza tym uważamy, że trzeba mieć otwarty umysł, nie wolno zamykać się na dźwięki. Dzięki naszej otwartości potrafimy, pomimo różnic, znaleźć wspólny „język” i dzięki temu udaje nam się razem coś tworzyć.

Jakie są wasze ostatnie muzyczne fascynacje? Kto inspiruje was w tworzeniu?

BroCat: Wszyscy mamy różne inspiracje od Vangelis, Toto, Sting, Bon Jovi po Georga Michaela czy Prince’a.

Dla Piotra Vangelis jest dużą inspiracją, uwielbia go słuchać – wycisza się wtedy i uspokaja.

Robert uwielbia Chada Smitha przy którym się uspokaja i relaksuje. Michał zawsze ćwiczył chwyty przy Eryku Claptonie i Stingu, a Monika szlifowała wokal przy utworach Jackson five.

 

Jak przebiega u Was proces komponowania nowych utworów na pierwszy krążek? Proces kreatywny przeżywacie wspólnie, czy raczej każdy z was szuka inspiracji w samotności?

BroCat: Pracujemy w samotności, osobno, a potem dzielimy się naszymi pomysłami. Monika na przykład układa do melodii teksty i linie melodyczne wokali. Robert lubi eksperymentować z rytmem, Michał szuka ciekawych brzmień gitar, a Piotr, dzięki temu, że jest basistą i klawiszowcem, wzbogaca utwór o różne „smaczki”. Współpracujemy również z innymi kompozytorami, czy producentami, są to: Łukasz Ewiak – świetny producent, otwarty człowiek, oraz Adam Niedzielin (krakowski kompozytor, pianista), który jest autorem trzech utworów, które znajdą się na płycie oraz Marcin Ciszczoń, czy Tomasz Lubert.

Co chcecie przekazać swoją muzyką? Jaki jest motyw przewodni nowego krążka, podobno ukaże się już tej jesieni, to prawda? Możecie coś o nim zdradzić?

BroCat: Na naszej nadchodzącej płycie chcemy przekazać to, co nam w duszy i sercu gra – nasze doświadczenia życiowe i emocje jakie się z nimi wiążą: pozytywne, jaki i te negatywne. Na płycie znajdzie się kilka ballad utworów bardziej emocjonalnych, ale również tanecznych, z mocniejszym, energicznym, rockowym brzmieniem.

Jakie są Wasze muzyczne marzenia?

BroCat: Móc tworzyć dalej, promować naszą muzykę, rozwijać się cały czas i dzielić się naszą twórczoścą poprzez żywy kontakt z naszymi fanami. Uwielbiamy koncerty, bo wtedy możemy nawiązać bliższą, nawet „intymną” relację z drugim człowiekiem. Są widoczne emocje, energia, inny przekaz, niż na płycie. Choć pracę w studio również bardzo lubimy.

Więcej od loungemag

Uczestnicy letniej podróży w czasie – oto oni!

Najnowsza kolekcja Jarosława Ewerta przenosi nas w czasy z powieści „Przeminęło z wiatrem”. Długie, bogato...
WIĘCEJ