Najlepsze jesienne drinki!

Najlepsze jesienne drinki!
Od kilku tygodni konsekwentnie próbujemy umilić wam jesień. Podajemy sposoby na to, jak radzić sobie z chandrą, najlepsze filmy na jesienne wieczory. Usiłujemy nawet sprawić, że pokochacie jesień. Dzisiaj podejmiemy próbę, która dosłownie nie może się nie udać, będzie bowiem mowa o alkoholu.

Dobrze wszyscy wiemy, że gdy wszystko zawodzi, a jesienne dni nadal są naprawdę uciążliwe, najlepszym ratunkiem będzie kieliszek czegoś mocniejszego. Poniżej kilka propozycji jak wzmocnić się wieczorem, wykorzystując przy okazji to, co mamy – jesienną aurę i jesienne składniki. To już nie pora na Aperol, wyjmujcie cynamon i goździki, zaczynamy zabawę!

 

GRZANY CYDR

O klasycznym grzańcu była już mowa, przyszedł czas na wariację. Absolutnie przepyszną wariację, w której nie sposób się nie zakochać. Przepis równie prosty, jak ten na grzane wino. Butelka ulubionego cydru do garnka, dodajemy trochę goździków i cynamonu, można dosłodzić, jeśli ma się takie życzenie. Do dekoracji koniecznie plastry świeżego lub suszonego jabłka.

 

‘MONTE”

Nie każdy jest fanem mlecznych koktajli, ale z pewnością kremowe aromaty zdecydowanie bardziej pasują do chłodnych pór roku. Czym jest “monte”? To popularny szot/koktajl (zależy od preferencji), w skład którego wchodzi mleko oraz wódka orzechowa. Orzechy zdecydowanie kojarzą nam się z jesienią, dlaczego więc nie spróbować tego połączenia? Jest słodkie, kremowe i, przy zachowaniu proporcji, naprawdę smakuje jak monte!

 

MIMOSA

Koktajl raczej rozpoznawalny, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak kreatywnie można go urozmaicić i dostosować do warunków pogodowych i klimatycznych 🙂 W wersji klasycznej to kieliszek szampana, prosecco czy innego musiaka, z sokiem pomarańczowym. Ciężko zaprzeczyć, że mamy bardzo pomarańczowy sezon. Ten koktajl jest lekki i smaczny, z pewnością zasmakuje każdemu. Można też zrobić wersję bardziej polską i zamiast soku z pomarańczy dodać do wina cydr i/lub tłoczony sok jabłkowy. Polecamy też wersję odpornościową – z dodatkiem startego korzenia imbiru. Na zdrowie!

 

MARTINI

Może nie dla każdego, ale z pewnością jest to opcja równie wytrawna, co odprężająca. Dlaczego? Bo martini to sam alkohol. Bardzo mocny koktajl. Przygotuj sobie pod wieczór jedno “wstrząśnięte, nie mieszane’, dodaj oliwki i poczuj, jak ciepło wspaniale rozgrzewa twoje ciało. To bardzo elegancki sposób na zakończenie ciężkiego tygodnia. Albo dnia 🙂