Najdziwniejsza modowa inspiracja? #tbt


Nasze zamówienie wzięliśmy na wynos. Wyszliśmy z baru shake’a przerzucając przez prawie ramię, a Happy Meal przez lewe. Pierwsze sporządzone, przez szefa kuchni Scott’a, menu nie obeszło się bez echa. Nie każdemu smakowało, ale każdy o nim mówi.

Dla jednych Karl Lagerfeld zaserwował  wspaniałą celebrację, dla innych epicką satyrę konsumpcjonizmu. Z kolei, od Jeremiego Scotta (szefa kreatywnego domu Moschino) oczekiwano wiele, a dostano więcej niż się spodziewano. Pytań i opinii nasuwa się cała masa. Jedno jest pewne, my zostawiliśmy suty napiwek u Moschino.

Agnieszka Bień

 

Więcej od loungemag

Człowiek lampa i bąbelkowe eksperymenty

Niekonwencjonalne podejście do oświetlenia to domena marki Puff-Buff. Oprócz niezwykłych lamp i żyrandoli, Ania Siedlecka...
WIĘCEJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *