Mroczna strona modelingu z Zuzanną Buchwald


– Najwięcej zleceń miałaś wtedy, kiedy najmniej ważyłaś, prawda?

– Byłam wtedy młodą dziewczyną. Przede wszystkim wiek tutaj gra najważniejszą rolę. Myślę, że to już się powoli zmienia, bo granica wieku na wybiegach się przesuwa, ale nadal trwa obsesja młodości. Jeśli o mnie chodzi, mieściłam się w ramach wymiarów, które były ode mnie oczekiwane, albo nawet mniejsze, więc byłam rozchwytywana. Nie był to mój naturalny kształt ciała, ale jak się głodziłam byłam odpowiednia, by chodzić w pokazach, gdzie nadal królują szczupłe sylwetki. Przez to nie byłam w stanie nawet z nikim rozmawiać, zawsze byłam smutna, było mi zimno i miałam mało energii. W głowie kombinowałam, jak się głodzić, jak nie jeść, by dostać kolejne zlecenie.

http://onabbotkinney.com/zuzunna-buchwald/
http://onabbotkinney.com/zuzunna-buchwald/

– Wbrew pozorom Twoje myśli krążyły wokół jedzenia?

– Tak, na pewno. Myślę, że prawdą jest, że tej choroby się nigdy nie pozbywamy. Nawet jako zdrowa już osoba, jedzenie jest czymś, o czym nadal myślę, ile zjeść, co zjeść…to jest nadal w mojej głowie, nawet po 9 latach od wyzdrowienia.

– Uważasz, że kanon piękna, narzucany przez media czy projektantów, zmieni się?

– Myślę, że problemem jest brak różnorodności. Gdy myślimy o modelce mamy jeden obraz przed oczami: bardzo chuda blondynka lub brunetka, nie Azjatka, albo Latynoska, bo takie modelki nadal są mniejszością w kampaniach czy na wybiegach. Tak samo jest z kształtem ciała – myślimy o modelce jako o chudej dziewczynie. Rozumiem, że kolekcje lepiej wyglądają na szczupłej modelce, ale myślmy przyszłościowo. Dlaczego to miałby być wzór dla przyszłych pokoleń? Nie jest ciężko to zmienić. Jeżeli stylistka na sesji miałaby trzy rozmiary, a nie tylko jeden, najmniejszy, to modelka o większym biuście czy szerszych ramionach byłaby bardziej zadowolona, a stylistka i reszta ekipy byłaby usatysfakcjonowana. Życzę sobie, żeby w przyszłości była różnorodność. Dlaczego rozmiar 34, a nie 38? Dlaczego nie mamy też niższych dziewczyn? Dlaczego już nie ma fotomodelek? Cieszę się, że choć trochę się to zmienia. Niektóre firmy stawiają na osobowość lub osobisty styl i wybierają modelki z ulicy, albo osobowości medialne, które osiągnęły coś swoją charyzmą. Niestety są to tylko pojedyncze przypadki. Największe domy mody wciąż podążają utartymi ścieżkami.

Więcej od loungemag

Relacja z KTW Fashion Week 2019!

Piątek, 11 października, KTW Fashion Week rozpoczął się blokiem pokazów, podczas których swoje...
WIĘCEJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *