Moda na fetysz #tbt

 Sex sells

Wydawać by się mogło, że tylko marki bieliźniane mają monopol na pobudzanie naszych zmysłów. I tak, oczywiście, ciężko wskazać coś bardziej ponętnego niż pokazy mody i kampanie Agent Provocatour, Kiki de Montparnasse, czy Chantal Thomass. Te nazwy to już właściwie instytucje w świecie luksusowej bielizny i gadżetów erotycznych z najwyższej półki o tajemniczych, niewiele mówiących nazwach.

Fetysz to także niedopowiedzenie. To wyobraźnia. To muzy i ambasadorki, takie jak Dita von Teese (w tym rewelacyjny filmik „She lost control”) czy Julia Restoin-Roitfeld (Kiki DM). Francuskie koronki i jedwab. Sznury pereł i szlifowanych onyksów do krępowania.

Wibratory mogące pełnić rolę futurystycznych dzieł sztuki nowoczesnej, gdyby tylko zmieniły miejsce ekspozycji. Artykuły tych marek znajdziemy tylko w najbardziej wyselekcjonowanych miejscach, m.in. w londyńskim Harrodsie i Selfridges, erotycznej sieci Coco de Mer, założonej przez Sam Roddick, prywatnie córkę założycieli sieci sklepów The Body Shop i uwaga (!) w polskim Horn&More.

Written By
More from loungemag
Uczestnicy letniej podróży w czasie – oto oni!
Najnowsza kolekcja Jarosława Ewerta przenosi nas w czasy z powieści „Przeminęło z wiatrem”. Długie, bogato...
Więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *