Michał „Massa” Mąsior – 7 powodów, dla których warto być fotografem

Dokumenty czasów
Fotografując, zapisujemy historię swoją, swojej rodziny, znajomych, miasta, okolicy. Każde zdjęcie to element kroniki. Zatrzymujemy świat na zdjęciach, by móc wrócić do tych chwil zawsze wtedy, gdy przyjdzie na to ochota. Świat zmienia się szybciej, niż nam się wydaje, a zdjęcia stają się dokumentem czasów. Oglądając fotografie sprzed kilkunastu, kilkudziesięciu lat, przypominamy sobie co się nosiło, jak wyglądała motoryzacja, transport i cały otaczający świat.
l1005302-2716715ad2272ed635216a5,0,600,0,0

Gadżety Wreszcie to, co lubimy najbardziej, no dobra – ja lubię najbardziej, czyli gadżety. Jasnym jest, że aparat tylko pomaga zarejestrować to, co w głowie ma fotograf. Lubimy jednak kolekcjonować sprzęt i wszelkie inne dodatkowe gadżety. Paski, torby stają się elementem naszej garderoby, a dobry aparat fotograficzny zawieszony na ramieniu dodaje kilka punktów do lansu. To tak, jak samochód czy biżuteria podkreślają naszą osobowość, aparat też sporo mówi o naszej profesji. Szybkostrzelny, nowoczesny, retro, mały, duży, zaklejony czarną taśmą, a może jednak z wyeksponowanym logo marki? Półżartem oczywiście, ale aparat staje się częścią nas, czymś, co nas w pewien sposób określa.

Prestiż
Crème de la crème pracy fotografa to publikacje i wystawy. Gdy ciężka praca jest podsumowana atrakcyjną formą prezentacji zdjęć, pozostaje spić śmietankę, wypić wernisażowe wino i odebrać nagrody. Jasne, że to zarezerwowane tylko dla najlepszych, ale czy nie warto mierzyc wysoko? Faktem jednak jest, że fotografia jest obecna aktualnie we wszystkich mediach i fotografowie mają ogromny wpływ na sposób widzenia świata, świadomość społeczną, wygląd i gust. Wspomniany już wyżej Richard Avedon był uznawany za jednego z najbardziej wpływowych ludzi Ameryki XX w. Być może XXI w. nie pozwala już tak mocno skupić się na jednym twórcy, ale moim zdaniem fotografia wciąż ma mocny wpływ na społeczeństwo. Śledząc karierę włoskiego mistrza Mario Testino dostrzeżemy nagrodę za nagrodą, tytuły i także spore zaangażowanie w sprawy świata, mimo iż jest „tylko” fotografem mody.

Fotografowanie daje wielką frajdę, rozwija, otwiera umysł. Pozwala pamiętać. Nie da się ukryć też, że jest w tym pewna magia. Dźwięk migawki, klapiącego lustra, ruch pierścieniem przysłon czy też pokrętłem w body aparatu wzbudza miłe doznania. Producenci dbają, żebyśmy czuli się wyjątkowo korzystając z ich sprzętu. Warunek, że umiemy się tym posługiwać, bo – wracając do porównań kolarskich – Michał Kwiatkowski nie mógłby być mistrzem świata, gdyby nie umiał odpowiednio dobrać przełożeń na trasie wyścigu. Zatem w założeniu, że technika pójdzie w parze z jakością, okazuje się, że życie jest jeszcze piękniejsze, a wszystko, co powyżej, staje się rzeczywistością…

Fotograf mody i reklamy. Współpracownik magazynu Lounge.

Technikę szlifował pod okiem najlepszych m. in. z Getty Images i w International Center of Photography w Nowym Jorku. Na co dzień pracuje w Krakowie. Specjalizuje się w nietypowych portretach i koncepcyjnych sesjach. Im większe wyzwanie, tym lepiej. Jego styl to charakterystycznie doświetlone zdjęcia, nasycone i pełne kolory, dbałość o detal oraz wyrazista dynamika obrazu.

Tekst pocho­dzi z por­talu madmassa.fotoblogia.pl

2 of 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *