Małgorzata Foremniak: Kobiety w Polsce to już nie „matki Polki” [wywiad]

Lubisz siebie i akceptujesz taką jaką jesteś. Czy zawsze tak było?

Cały czas się tego uczę. Ale uprawiam specyficzny zawód, w którym ciągle podlega się ocenie. To czasem frustrujące. Nie łatwo wypracować sobie do tego dystans. Nie wiem czy to w ogóle jest możliwe. Czasami mamy fajne momenty w życiu zawodowym, jesteśmy na fali, to nas niesie i dobrze się wtedy gra, mamy sukcesy, rośnie nasze poczucie wartości. Ale przychodzi też i flauta, wszystko się zatrzymuje, idzie pod górę, są potknięcia, stres i zapadamy się w sobie. I niestety wtedy też podlegamy ocenie.  Dobrze mieć uprawiając ten zawód, inne pasje, inne zainteresowania. Wtedy można się im oddać, a przynajmniej nimi wesprzeć.

Ty w ogóle masz pod górkę, bo bycie piękną aktorką trochę szufladkuje.

Trzeba udowadniać, że się jeszcze coś innego potrafi, niż dobrze wyglądać. Fajnie jest, gdy ma się warunki, kiedy jest się młodym.  Wtedy ma się pulę ról, z której można wybierać. Gorzej jest w późniejszym wieku. Lepiej być charakterystyczną aktorką niż amantką, zdecydowanie tak.

Dla dojrzałych pięknych kobiet chyba nie ma wielu ról…

To się zmienia.  Zarówno w kinie europejskim, jak i za oceanem. Powstaję piękne filmy z ciekawymi, soczystymi rolami dla kobiet.. Aktorki w każdym wieku, zwłaszcza dojrzałym, zachwycają swoim kunsztem i charyzmą.

Meryl Streep?

Słyszałam taką plotkę, że Maryl Streep wykupuje najlepsze scenariusze (śmiech). Mnie zawsze pociągało kino europejskie. Hiszpańskie  aktorki to aktorzyce, na ich twarzach wypisana jest historia życia.

U nas nie ma tradycji kina kobiecego.

U nas też się zmienia. Zabawa, zabawa – Kingi Dębskiej, Nina – Olgi Chajdas, Fuga – Agnieszki Smoczyńskiej, Zimna wojna – Pawła Pawlikowskiego czy Słodki koniec dnia – Jacka Borcucha z Krystyną Jandą w roli głòwnej, to filmy o kobietach.

Chyba w ogóle jest coraz lepiej. Wychodzimy na ulice, by głośno mówić o swoich prawach, potrzebach. Czasy się zmieniły, czy może kobiety?

Myślę, że to kobiety się zmieniły, zwłaszcza kobiety w Polsce. Zdejmują z siebie wreszcie zbroję bycia “matką Polką”, która za wszelką cenę utrzyma i poprowadzi gniazdo rodzinne. Przez wiele pokoleń, to dzięki kobiecie, ten dom istniał, a tradycja przetrwała. Przez tyle lat naszej zawiłej historii Polski, kobieta była silna i niezłomna. Przyszedł czas, by docenić, respektować i szanować siłę kobiet.

Gdzie uciekasz żeby odpocząć, gdzie jest twoja oaza?

Uciekam na wieś. To jest moja oaza.  Jak to się mówi, prostują mi się tam wszystkie zwoje. Uciekam do natury, miasto nigdy mnie nie kręciło, a już na pewno nie nowoczesne miasto.  Lubię zakamarki, różne cudeńka architektoniczne, jakieś tajemnice, które są wokół mnie. Nowoczesna, szklano-metalowa architektura nigdy mnie nie pociągała. Lubię klimat ciepły, przyjazny, ale przyroda to jest mój żywioł.

Więcej od loungemag
Popraw sobie humor śliwkami [przepis]
Te śliwki zawsze poprawiają mi humor, a zwłaszcza jesienią. Dni stają się krótsze, a człowiek –...
Więcej