Lounge No 70 kwiecień’15

Wracamy do korzeni, do tego, co w życiu podstawowe i pewne, w kuchni najprostsze a zarazem najsmaczniejsze, a w modzie minimalistycznie doskonałe, jak idealnie skrojona para dżinów w duecie z perfekcyjnie białym T-shirtem.

Zabieramy Was w fascynującą podróż po filipińskich bezdrożach, na których spotykamy tłumy interesujących ludzi, przypominających nam, jak niewiele potrzebujemy do szczęścia. Z rozkoszą rozczłonkowujemy kuchenne smaki na czynniki pierwsze, by połączyć je na nowo w sposób niemal magiczny – zdradzając tajniki kuchni molekularnej. Opracowujemy przewodnik po najpiękniejszych modowych, kulinarnych, designerskich, tych najświeższych i niemal już zapomnianych miejscach w Krakowie. I w końcu – podpowiadamy parę banalnie prostych ćwiczeń, dzięki którym szybko pozbędziemy się niechcianych boczków przed latem.

Tak, czasem rzeczywiście niewiele trzeba, by skutecznie poprawić sobie humor na dłużej. Na dobry początek – polecamy zatopić się w lekturze nowego „Lounge” – najlepiej na trawie, w słoneczny dzień, z drinkiem w dłoni (rozmarzyłam się – ale tak, mam nadzieję, że kwiecień zaskoczy nas jeszcze nieco bardziej wiosenną aurą). Życie od razu będzie piękniejsze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *