Katarzyna Kozyra: Nie odwracaj wzroku

Katarzyna Kozyra, Nie odwracaj wzroku
Fot. Dorota Marta | Muzeum Fotografii w Krakowie

Wystawa Nie odwracaj wzroku. Refleksje wokół pokazu „Olimpii” Katarzyny Kozyry to nie tylko powrót do legendarnego dzieła z 1996 roku, ale też opowieść o tym, co przez niemal trzy dekady się zmieniło – w patrzeniu, w przeżywaniu, w byciu kobietą.

Kozyra to dziś ikona sztuki współczesnej – odważna, bezkompromisowa, czasem niewygodna. Będąc 29-letnią studentką w warszawskiej ASP, dowiedziała się, że choruje na złośliwy nowotwór. Kilka lat później, po leczeniu onkologicznym pokazała Olimpię, za którą otrzymała paszport Polityki.

Nie odwracaj wzroku, prezentująca wszystkie Olimpie Kozyry, to nie tylko wystawa. To apel. Manifest obecności. Przypomnienie, że ciało – każde ciało – ma swoją historię i swoją wartość.

Tytuł nie był przypadkowy. Artystka wprost nawiązała do obrazu Édouarda Maneta z 1865 roku – Olimpii, która leżąc naga na łóżku, patrzyła prosto na widza z niepokojącą pewnością siebie. To spojrzenie – kobiety świadomej swojej cielesności – wstrząsnęło paryską publicznością. Kozyra sięgnęła po ten sam gest, ale podważyła to, co w nim oczywiste. Jej ciało – wychudzone, naznaczone chorobą – nie miało spełniać kanonów piękna. Kozyra, z kotem u stóp i tą samą czarną wstążką na szyi, nie odgrywała roli uwodzicielki Maneta. Łysa Olimpia z 1996 roku była aktem odwagi, przełamania tabu i przyznania się do słabości – tej fizycznej i tej społecznej.

Pierwotnie w tej roli miała wystąpić koleżanka artystki z oddziału onkologicznego, jednak jej zły stan, który ostatecznie doprowadził do przegranej walki z chorobą, spowodował, że Kozyra w wyrazie hołdu i przekroczenia własnego lęku, postanowiła stanąć przed obiektywem sama. Tak powstały trzy monumentalne fotografie Olimpii i film z sali zabiegowej. Cykl, który dziś ma status jednej z ikon polskiej sztuki współczesnej.

Obecna wystawa w krakowskim MuFo, nie tylko przypomina to dzieło, ale jest też jej współczesną kontynuacją. Kozyra bowiem w 2024 roku ponownie wcieliła się w rolę bohaterki obrazu Maneta, niejako konfrontując się ze swoją twórczością sprzed 30 lat. Ciało artystki ponownie stało się medium – tym razem opowieścią o starzeniu się, o przemijaniu. Dziś od zachwycającej Katarzyny Kozyry nie sposób oderwać wzroku. Jej niegdyś trawione chorobą ciało, szokowało; teraz zdaje się mówić: Jestem. Istnieję. Zobacz mnie naprawdę. I widzimy. Bo coś się zmieniło – w nas i w otaczającym świecie.

Tematy choroby, starości i przemijania przestały być tabu. Zamiast wykluczenia – rozmowa. Zamiast wstydu – widoczność. Dojrzałe kobiety już nie znikają – stają na czele kampanii, wchodzą na okładki, dyktują trendy. Chore – nie ukrywają się, nie milczą, mają swoją przestrzeń w mediach. Mówią o sobie, pokazują się bez makijażu, bez peruk. Dla wielu z nich choroba to nie wyrok, ale jeden z etapów życia – trudny, ale nie pozbawiony godności ani sensu.

W tym kontekście Nie odwracaj wzroku, prezentująca wszystkie Olimpie Kozyry, to nie tylko wystawa. To apel. Manifest obecności. Przypomnienie, że ciało – każde ciało – ma swoją historię i swoją wartość. 

Oprócz części ekspozycyjnej, MuFo przygotowało także część warsztatową – przestrzeń do działań twórczych i rozmów o tym, co zwykle przemilczane. To zaproszenie do spotkania z ciałem – nieidealnym, ale autentycznym. 

Adriana Gołębiowska

Wystawa Nie odwracaj wzroku. Refleksje wokół pokazu „Olimpii” Katarzyny Kozyry w krakowskim muzeum fotografii MuFo potrwa 
do 7 września 2025 [ mufo.krakow.pl ]
Więcej od Adriana Gołębiowska
Pod Lupą: Odnowa włosów z Monat Intense Repair [test]
• Szampon MONAT Intense Repair with REJUVENIQE • Odżywka MONAT Intense Repair with...
Więcej