Nadchodzą upalne dni, czas idealny na dobrze schłodzone białe wino, również musujące prosecco. Proponuję Wam małą przekąskę, która będzie idealnie pasować na zbliżającą się, mam nadzieję, w końcu letnią pogodę.
Składniki:
1 kalmar tuba
1 duży ząbek czosnku
papryczka chili wg uznania
łyżka oleju
50g masła
50ml białego wina
kolendra kilka gałązek
sól morska
pieprz kolorowy świeżo zmielony
cząstka cytryny
roszponka lub rukola (do wyboru).

Przygotowanie:
Rozgrzewamy patelnię bardzo mocno i na łyżkę oleju wrzucamy pokrojone w krążki max 0,5cm grubości kalmary, pozostawiamy ok 1 min nie ruszając.
Przekładamy na drugą stronę kalmary i znowu zostawiamy, żeby się podsmażyły (to jest bardzo ważne, bo kalmary rzucone na patelnie puszczają szybko wodę, a my nie chcemy ich gotować tylko smażyć).
Po odwróceniu, możemy dodać posiekany czosnek i papryczkę chili. Opcjonalnie, można dodać np. seler naciowy, też fajnie komponuje się kalmarami i ogólnie z owocami morza.
Po 30 sekundach dodajemy łyżkę masła.
Teraz trzeba być czujnym, nie chcemy żeby masło się spaliło, musi się rozpuścić i nabrać lekko złotego koloru.
Następnie zalewamy winem i doprowadzamy do konsystencji sosu, czyli masło + wino = emulsja.
Na sam koniec doprawiamy solą morską, pieprzem i dodajemy kolendrę.
Podajemy na sałacie, z cząstka cytryny do skropienia.
Osobiście najbardziej, z tej przekąski, lubię sos nabierany kawałkiem bagietki.
