Jak szybko i łatwo stać się bardziej EKO?

Jak szybko i łatwo stać się bardziej EKO?

Życie w zgodzie z ekologią nie musi koniecznie oznaczać rewolucji o zasięgu ogólnoświatowym. Nie każdy musi być aktywistą klimatycznym, nie każdy musi przechodzić na weganizm, czy rezygnować ze wszystkiego, co plastikowe. Żeby poczuć się lepiej i zrobić coś dobrego naprawdę nie trzeba wiele. Wystarczy kilka prostych, tanich nawyków, które po prostu wdrożymy w swoje życie. Przed wami kilka przyjemnych propozycji.

Ostatnio pisaliśmy o projekcie #NoBeautyInPlastic, którego autor podkreśla, że nie chodzi mu o to, żeby wstrząsnąć całą planetą. Nie ma takiej siły, mało kto ją ma. To, co może natomiast zrobić każdy z nas, to zacząć działać. Małymi krokami, drobnymi zmianami, z każdym dniem stawać się bardziej EKO. Jak to zrobić?

 

Torby za zakupy

Od tego wypadałoby zacząć. Każdy z nas chodzi do sklepu, każdy musi jeść. Sami zadajcie sobie pytanie: ile razy w tygodniu jestem w markecie? Po co za każdym razem brać nową, plastikową (za które, swoją drogą, też już trzeba płacić) torebkę, skoro można trzymać w swojej torbie czy plecaku jedną, dwie”szmacianki”. Wszyscy mamy ich w domu naprawdę bardzo dużo. To nie tylko ekologiczne, ale też tańsze i wygodniejsze, bo przecież materiałowe torby są znaczcie bardziej wytrzymałe od papierowych czy plastikowych. Wszystko, co trzeba zrobić, to pamietać, by włożyć je do plecaka.

 

Woda z kranu lub filtra

Argument, któremu po prostu nie da się powiedzieć nie. W większości dużych polskich miast woda z kranu jest bezpieczna do picia. Jest także równie zdrowa jak taka butelkowana, a czasami nawet smaczniejsza. Wydaje się więc, że kupowanie codziennie nowej plastikowej wody jest czystą głupotą. Smak, ekologia to jedno, ale tutaj mamy do czynienia ze zwykłym logicznym (i ekonomicznym!) myśleniem. Można zaopatrzyć się w trwalszą butelkę, czy bidon, który można myć w zmywarce i naprawdę nie musimy już wydawać ani złotówki na ten życiodajny płyn. A jeśli mieszkasz poza strefami bezpiecznej kranówki, zaopatrz się w jeden z kubków, dzbanków, czy bidonów z filtrem. Tutaj cena troszkę wzrasta, ale i tak jest korzystniejsza niż zaopatrywanie całej rodziny w butelkowaną wodę.

 

Segregacja śmieci

Osobny worek na plastik i szkło. Tyle potrzeba, żeby wprowadzić pozytywną zmianę. Osobny worek i osobny kosz, dla względów praktycznych i estetycznych. W tydzień, maksymalnie dwa, przywykniemy do takiej formuły tak bardzo, że nawet nie będziemy myśleć o tym, że segregujemy śmieci. Można też starać się ograniczyć produkcję śmieci, na przykład oszczędzając papier, na którym piszemy, czy używając ręczników papierowych w ostateczności, zamieniając je na wielorazowe ściereczki.

Proste!

Więcej od loungemag

Jak leczyć łysienie u kobiet a jak u mężczyzn?[rozmowa z ekspertem]

Łysienie spowodowane nadmiernym osłabieniem i wypadaniem włosów to problem dotykający coraz większego odsetka osób...
WIĘCEJ