Główne grzechy mody #tbt


Reklamy mające na celu wywołanie u odbiorcy silnych reakcji, często negatywnych stało się tak powszechne, że doczekały się nawet własnej nazwy. Shockvertising, tak bowiem nazywa się ten typ reklamy jest szczególnie chętnie wykorzystywany w modzie. Pionierem w tej dziedzinie jest popularna włoska marka United Colors of Benetton, która w swoich kampaniach reklamowych wykorzystała chyba wszelakie możliwe tematy tabu, z religią włącznie.  W latach 90-tych aż wrzało od komentarzy na temat często niesmacznych kampanii Benettona, nic więc dziwnego, że inne marki tłumnie podążyły w jej ślady. W końcu nastały takie czasy, gdy komunikowanie wyłącznie za pomocą symboliki religijnej przestało budzić wystarczająco gorące emocje. Ktoś więc wpadł na pomysł , by w jednej reklamie czy też sesji zdjęciowej połączyć ze sobą dwa równorzędne tematy tabu. Najczęściej występującą kompozycją stanowi religia i seks. Jest to jeden z ulubionych tematów modowych sesji zdjęciowych. W rolę bezwstydnych zakonnic wcieliła się większość światowej sławy modelek, z Kate Moss i Naomi Campbell na czele. Fotograf mody Steven Meisel może śmiało uchodzić za ikonę współczesnej fotografii. Od 1988 roku do dziś jest autorem każdej okładki włoskiej edycji Vogue’a. Oprócz współpracy z najbardziej wpływowymi magazynami na  świecie oraz wypromowania kilkunastu top modelek, fotograf znany jest również z unikalnego, prowokacyjnego stylu. W swych pracach Meisel nie stroni od symboli religijnych oraz erotyki. To właśnie on jest autorem zdjęć do słynnej książki Madonny z 1992 roku o dość oczywistym tytule „SEX”. Najbardziej kontrowersyjna sesją zdjęciową w historii włoskiego edycji magazynu Vogue jest sesja zatytułowana Organized Robots. Przedstawia ona modelki w strojach przypominających stroje zakonnic,  na pierwszy rzut oka w codziennych sytuacjach. Najdziwniejszym elementem sesji nie są jednak ani stroje, ani seksualne napięcie widoczne na większości zdjęć, lecz figurki zabawkowych robotów, które zakradły się do każdego ujęcia. Steven Meisel bez wątpienia lubi prowokować widza, lecz zawsze robi to z niezwykłym wyczuciem i smakiem. Zastanawiająca sesja dla Vogue’a, choć początkowo niezrozumiała i przepełniona erotyką nie jest w żaden sposób wulgarna. Fotograf tłumaczy, iż za pomocą zabawkowych robotów chciał pokazać napięte, pełne ściśle określonych zasad codziennie życie sióstr zakonnych. Mocne, syntetyczne kolory, wybór sław na modeli oraz liczne odwołania do religii są znakiem firmowym jednego z najsłynniejszych współcześnie fotografów. David La Chapelle, o którym mowa jest artystą, w przypadku którego nie działają żadne półśrodki, albo się go bezgranicznie uwielbia albo nienawidzi. Jego dzieła zawsze balansują na pograniczu kiczu i dobrego smaku. La Chapelle jest nie tyle świetnym fotografem, co obserwatorem zmian zachodzących w społeczeństwie. Zapytany o zamiłowanie do tematyki religijnej tłumaczy, że kilka wieków temu Kościół miał tak silnie ugruntowaną pozycję, iż z łatwością mógł wpływać na społeczeństwo. Wraz z upływem czasu stolicę władzy przeniesiono z Watykanu do Hollywood, co w swoich dziełach pragnie pokazać La Chapelle. Artysta uważa, że celebryci są dzisiejszymi bogami i boginiami, których pozycję z łatwością budujemy, po czym  bez żadnych skrupułów burzymy.

New-Religion_0004

Więcej od loungemag

Restauracja, w której sam zabijasz to, co później zjesz

Dużo się obecnie mówi o ekologicznych hodowlach, jajach z wolnego wybiegu, czy nie jedzeniu mięsa w ogóle....
WIĘCEJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *