FILMOWE STRZAŁY KUBY ARMATY – Luty 2020

FILMOWE STRZAŁY KUBY ARMATY - Luty 2020

Wszyscy, którzy stęsknili się za starym, dobrym Guyem Ritchiem, mogą odetchnąć z ulgą. Nowy film kultowego brytyjskiego reżysera ma bowiem dużo więcej wspólnego z moimi ulubionymi „Porachunkami”, „Przekrętem” czy „Rock’N’Rollą” niż z opowieściami o Sherlocku Holmesie czy Królu Arturze.

I całe szczęście, bo nie ma co ukrywać, że Ritchie dużo lepiej czuje się w kinie „ulicznym” niż „dworskim”. Będzie zatem wartka akcja, w trakcie której na wszelki wypadek lepiej zbyt często nie mrugać, strzelaniny, pościgi, dużo czarnego humoru i fantastyczne wręcz dialogi. Podawane przez takich dżentelmenów, jak Matthew McConaughey, Charlie Hunnam, Colin Farrell czy Hugh Grant. Złośliwi mogą się zżymać, że to kolejny odcinek tego samego serialu, ale nawet jeśli mają rację, to co z tego?! Swoją energią brytyjski reżyser obdzielić mógłby kilku kolegów po fachu, co zresztą udziela się także publiczności. Pamiętam, jak po canneńskim pokazie „Parasite” Bonga joona-ho pojawiały się komentarze, że „taki film chciałby nakręcić Guy Ritchie, ale nie potrafi”. I choć nie ma co ich porównywać, autor „Porachunków” udowodnił, że potrafi jeszcze całkiem sporo.

DŻENTELMENI

reż. Guy Ritchie

USA

2020 113’

Premiera: 14 lutego

Ocena: 4/5

MATTHIAS I MAXIME

reż. Xavier Dolan

Kanada

2019 119’

Od lat za Xavierem Dolanem ciągnie się łatka cudownego dziecka kina. Trudno się temu dziwić, bo od czasu pamiętnego debiutu w 2009 roku „Zabiłem moją matkę” każdy kolejny jego film staje się wydarzeniem któregoś z największym europejskich festiwali. Podobnie było z „Matthiasem i Maximem” pokazywanym premierowo podczas ostatniego canneńskiego konkursu. Dolan nie tylko odpowiedzialny był, jak to zwykle bywa, za reżyserię i scenariusz, ale też, po raz pierwszy od sześciu lat, postanowił wystąpić przed kamerą w jednej z głównych ról. To duży atut filmu, bo Kanadyjczyk nie dość, że ma spory aktorski talent, to jeszcze posiada ten błysk w oku, który sprawia, że widz chce na niego patrzeć. „Matthias i Maxime” przypomina mi wczesne filmy Dolana. Te, w których z zupełnie zwykłych, prozaicznych sytuacji potrafił wydobyć niesamowitą emocjonalność. Odnosi się to do tytułowych bohaterów, którzy mają sprecyzowane plany, chcą zmienić coś w swoim życiu, ale pod wpływem okoliczności zaczynają podawać to w wątpliwość. Pięknie nakręcona subtelna opowieść o niepokojach, lękach i tłumionych uczuciach.

Premiera: 21 lutego

Ocena: 4/5

 

NĘDZNICY

reż. Ladj Ly

Francja

2019 102’

Na takie debiuty jak ten, który przypadł w udziale francuskiemu reżyserowi Ladjowi Ly, czeka się z wypiekami na twarzy. Odważny, bezkompromisowy, wyrazisty, daleki od jakiejkolwiek kalkulacji. Choć droga do realizacji „Nędzników” do łatwych wcale nie należała. Zaczęło się od krótkiego metrażu, pod tym samym zresztą tytułem, który przyniósł Ly nominację do prestiżowej francuskiej nagrody Cezara. Już tam skupił się na dobrze znanych mu rejonach, jakimi są pełne imigrantów paryskie przedmieścia. „Nędznicy”, których (nie tylko) tytuł nawiązuje do głośnej XIX-wiecznej powieści Victora Hugo, to kino z mocnym zacięciem społecznym, które pokazuje, że ludzi z przedmieść traktuje się jak obywateli drugiej kategorii. Czego dowodem chociażby brutalne interwencje ze strony policji. Sam reżyser przekonywał w wywiadach, że chciałby z filmem dotrzeć do prominentnych francuskich polityków, pokazując im, jak łatwo zapomnieć o potrzebach i cierpieniu zwykłych ludzi. Wiele wskazuje na to, że mu się to uda, wszak „Nędznicy” po świetnym przyjęciu na festiwalu w Cannes obwołani zostali francuskim kandydatem do Oscara, a już dziś twórcy cieszyć się mogą z nominacji.

Premiera: 28 lutego

Ocena: 5/5

Więcej od loungemag

Czytaj wszystkimi zmysłami – Najbardziej nietypowe książki świata

Istnieją książki, które można zjeść, powąchać, wypić lub zapalić. Są nie tylko szalonym pomysłem...
WIĘCEJ