Filmowe Strzały Kuby Armaty [Listopad]


Nowy film czołowego brazylijskiego reżysera Karima Aïnouza to adaptacja powieści Marthy Batalhy. Literacki pierwowzór to jedno, ale równie ważny w tym przypadku był fakt, że od lat filmowiec miał w planach oddać hołd kobietom poprzednich pokoleń.

Jak przekonywał w jednym z wywiadów, od dłuższego czasu – na przykładzie matki oraz babci – przyglądał się ich codziennym radościom. Ale też bólowi, cierpieniu, jakim musiały stawiać czoła każdego dnia w konserwatywnym, patriarchalnym brazylijskim społeczeństwie. W niełatwej rzeczywistości lat 50. ubiegłego wieku próbują się odnaleźć tytułowe siostry Gusmão.

Młode kobiety pragną wyłamać się z obowiązującego porządku. Euridice marzy o karierze pianistki, Guida – o wielkiej miłości. Konsekwencją tej samowolki jest przymusowe rozstanie bohaterek, które nie mogą bez siebie żyć. Posługując się formułą melodramatu, prawdziwą feerią barw i zmysłową muzyką, Aïnouz tworzy poruszającą opowieść o kobiecej solidarności, pamięci oraz determinacji. Czego efektem, w pełni zasłużona, główna nagroda w konkursie Un Certain Regard, ostatniego festiwalu w Cannes.

 

 

NIEWIDOCZNE ŻYCIE SIÓSTR GUSMÃO

reż. Karim Aïnouz
Brazylia
2019  145’
Premiera: 8 listopada
Ocena: 4/5

 

„Jak jest mecz, wszystko idzie precz” – głosi popularna stadionowa maksyma. Wiedzą coś o tym kibice jednego z najbardziej zasłużonych klubów piłkarskich w Polsce, jakim jest Ruch Chorzów, czyli popularni „Niebiescy”. Wie też Cezary Grzesiuk, który podjął się karkołomnego zadania przyjrzenia się im z bliska.

O tym jak trudna to materia do filmowania niech świadczy fakt, że do tej pory skupiona wokół futbolowych drużyn społeczność, zwykła unikać kamer, rozgłosu jak ognia. Tajemnica sukcesu Grzesiuka, bo to dokument bez precedensu, polegała nie tylko na mrówczej pracy (przy znikomym budżecie), ale i trwającym dobrych kilka lat procesie zdobywania zaufania swoich bohaterów. Społeczność kibicowska fascynuje, bo to na dobrą sprawę Polska w pigułce.

Na stadionie znajdzie się miejsce dla każdego. Można tam spotkać prominentnego polityka czy literata, ale i bandytów, dla których barwy w równej mierze kojarzą się z drużyną, co rozróbą. Na meczu piłkarskim, na te 90 minut wszyscy stają się równi, zdaje się mówić w swoim dokumencie Grzesiuk, próbując jednocześnie walczyć z krzywdzącymi stereotypami. Fascynująca opowieść, nie tylko o futbolu.

NIEBIESKIE CHACHARY
reż. Cezary Grzesiuk
Polska
2018  94’
Premiera: 15 listopada
Ocena: 4/5

 

 

Po ostatnim festiwalu w Gdyni o pełnometrażowym debiucie Bartosza Kruhlika mówiło się w kategoriach sensacji, wręcz objawienia. Nie ukrywam, że do tych płynących zewsząd entuzjastycznych głosów podchodziłem z pewną rezerwą.

Bo o ile uważam, że „Supernova” jest filmem dość ciekawym, o tyle nie wydaje mi się, żeby odkrywała coś nowego czy nawet była specjalnie oryginalna. Kruhlik stworzył gatunkową hybrydę. Całkiem sprawnie połączył elementy dramatu oraz thrillera, zachowując przy tym jedność czasu, miejsca i akcji. Gorący, letni dzień, ulica na prowincji, tragiczny w skutkach wypadek. Jedno zdarzenie, które u kolejnych bohaterów wywołuje odmienne reakcje. Szok miesza się z zuchwałością, a pragnienie zemsty z chęcią ucieczki.’

Od emocji aż buzuje. Młodemu twórcy trzeba oddać, że umiejętnie kreuje ekranowe napięcie. „Supernova” przypomina trochę przypowieść, działa na zasadzie symbolu. Szkoda tylko, że pod koniec filmu w tak łopatologiczny sposób reżyser musiał to widzom wytłumaczyć.

 

SUPERNOVA
reż. Bartosz Kruhlik
Polska
2019  78’
Premiera: 22 listopada
Ocena: 3/5
Więcej od loungemag

Luksusowe komplikacje

„Twój zegarek tego nie potrafi”. Tak mogłaby rozpocząć się dyskusja dwóch kolekcjonerów zegarków mechanicznych...
WIĘCEJ