Czarny rynek
Całkowicie zakazane są w Chinach gazety i filmy pornograficzne. Nie da się ich nazwać materiałami medycznymi, jednak zapotrzebowanie, jak wiadomo, wcale od tego nie maleje. Płyty z pirackimi nagraniami można dostać za taką samą cenę, co pobrane nielegalnie bajki Disneya i kupić na każdym bazarze.
Zakaz oglądania filmów pornograficznych obchodzony jest przez twórców hentai, wywodzących się z japońskiej mangi bajek dla dorosłych. Widać to, co kręci nas Europejczyków, niezupełnie trafia do chińskich odbiorców. Wszystko, co ukryte pod maską pozorów i specyficznej obyczajowości, zadziwia i fascynuje jeszcze bardziej.
Aleksandra Kosarska
