EST by S zatacza koło

EST by S zatacza koło
Marka EST by S Gosi Sobiczewskiej zatacza koło i wraca metaforycznie do początku. Symbolizuje to nowe logo autorstwa Pauliny Dereckiej oraz kolekcja ROUE.

ROUE tworzą dwie linie: Try Me – moc smakowitych nowości oraz Always in Love, czyli kochane i znane już wcześniej modele sukienek oraz koszul. „ROUE to siła linii zaokrąglonej, uległej, czar roztaczającej. Mocno wypiera proste cięcia, wślizguje się miękko do konstrukcji sukienek, rysując od cyrkla koła fragmenty zamaszyście.

Jest w nowej obfitości rękawów puszczonych wolno lub zdyscyplinowanych marszczeniem i sukienek do kołowania. (Kto pamięta marzenia z dzieciństwa, że spódnica współpracować musi mocno w czasie obracania?) Mięsiste dzianiny, oprócz klasycznej czerni, tym razem spotykają się w z połyskującym we wzorze żurawia Luksorem. Nowością jest poliamid łączony z wełną w spódnicy łączonej jednym tylko, ale za to wyjątkowym cięciem ukośnym” – mówi założycielka marki i projektantka Gosia Sobiczewska.

Nazwa EST by S narodziła się w Paryżu, wtedy jeszcze jako est by eS. – pisana dokładnie w ten sposób. EST, czyli wschód po francusku, oraz eS. Charakterystyczny skrót od pierwszej litery nazwiska Gosi Sobiczewskiej. W tym mieście odbyła się pierwsza, profesjonalna sesja zdjęciowa.

„A kilka lat wcześniej siedziałam w garderobie Théâtre Silvia Monfor, przygotowując kostiumy do francuskiej wersji dramatu Janusza Głowackiego „Czwarta Siostra”. Nie pomyślałabym nigdy, że do Paryża powrócę tam z nową historią.” – dodaje Gosia Sobiczewska.

Nowe logo EST by S traci przede wszystkim jedną literkę, ale w zamian zyskuje piękną, klasycznie czytelną formę. I zapowiada nową odsłonę marki.

Zdjęcia: ŻYŁKA&WESOŁOWSKA