Czy “Less” to naprawdę “More”?

Czy "Less" to naprawdę "More"?
Minimalizm jest ciekawym nurtem, który pomaga zapanować nad chaosem, który sami stworzyliśmy. Jest stosowany jako filozofia życiowa, ale też w estetyce- w modzie, wnętrzach, sztuce. Każdy może przyjąć go na własnych zasadach, ważne żeby zrozumieć jego istotę. Pozornie reguły minimalizmu są bardzo surowe, proste formy, brak kolorów, niewiele ubrań w szafie.

Można być jednak minimalistą lubiącym wzorzyste rzeczy i ubrania. Najważniejsze jest stworzenie przestrzeni/ szafy, w której dobrze się odnajdujemy i mamy rzeczy których rzeczywiście używamy i potrzebujemy.

Prawda jest taka, że większość z nas żyje nakręcając się na konsumpcjonizm. Kupujemy na zapas, bo jest akurat wyprzedaż, zbieramy i gromadzimy rzeczy. To nas przytłacza. Zdarzyło ci się kiedyś kupić coś z zamiarem założenia, a po jakimś czasie oddałaś to komuś z metką? Właśnie. To wyrzucone pieniądze, które mógałbyś odłożyć, albo kupić coś przydatnego. O ile nie przytłacza cię ilość rzeczy w domu i w szafie nie masz się czego obawiać, ale warto zastanowić się czy nie idziesz w niebezpiecznym kierunku.

Przejdź do działania

Generalne sprzątanie przestrzeni może być bardzo przyjemnym procesem. Znajdziesz rzeczy, o których istnieniu zdążyłaś już zapomnieć, może coś się przyda, a inne rzeczy chętnie oddasz. Zacznij od małych rzeczy- jednej szuflady, potem porządkuj kolejne. Świadomość, że wszystko w domu ma swoje miejsce i wiem gdzie coś znaleźć jest dla mnie bardzo kojąca. Nie znoszę tracić czasu na szukanie rzeczy, których akurat potrzebuję. Minimalizm to dla mnie świadome wybieranie przedmiotów, którymi się otaczam. Nie pozbywanie na siłę. Bez sensu wyrzucać coś co za jakiś czas może mi się przydać.

Minimalizm pozwala z dłuższej perspektywie zaoszczędzić pieniądze, które można przeznaczyć na podróże, kursy, książki, na które może do tej pory nie mieliśmy pieniędzy. Minimalista ma większą świadomość wartości pieniądza, wie że bardziej opłaca kupić się droższą rzecz, która zostanie z nami na dłużej. A przed zakupem przemyśli czy dana rzecz jest mu niezbędna. Do stania się minimalistą nie potrzeba pieniędzy, można nawet zarobić sprzedając swoje stare, niepotrzebne rzeczy.

Jeśli czujesz, że nadmiar rzeczy cię uwiera, spędzasz sporo czasu na przenoszeniu rzeczy z kąta w kąt i za często chodzisz na zakupy, spróbuj coś zmienić. Zacznij od razu, nie zaśmiecaj swojej przestrzeni i głowy rzeczami, których nie do końca potrzebujesz. Nie będzie cię to odciągać od rzeczy ważnych. O wiele lepiej jest żyć świadomie, tak żeby przedmioty nie miały nad nami kontroli.

Daria Rogowska

ekocentryczka.pl