Czy jesteś siecioholikiem?

Zmieniają się też oblicza zagrożenia. Najczęściej cytuje się klasyfikację dr Kimberly Young, znanej na całym świecie specjalistki od siecioholizmu reprezentującej amerykańską instytucję Center for Internet Addiction Recovery w Bradford. Według tego podziału wyróżnić można pięć podstawowych typów siecioholizmu: erotomanię internetową, socjomanię internetową, uzależnienie od sieci (czyli od samego faktu przebywania w internecie), przeciążenie informacyjne (podejmowanie wielu działań online jednocześnie) oraz uzależnienie od komputera, nawet takiego, który nie jest do sieci podłączony.

Wszystko wskazuje na to, że w związku z postępującym w niewyobrażalnym wcześniej tempie rozwojem technologii mobilnych już wkrótce do tego podziału dojdą kolejne pozycje. Bo wydaje się, że takie przypadłości, jak internetowy pracoholizm, czyli połączenie klasycznej formy pracoholizmu z uzależnieniem od sieci, już się w tej klasyfikacji nie mieszczą.

Jak odróżnić pracę od wypoczynku?

Nie da się ukryć, że sami się w internetowy nałóg wpędzamy. Czy dajemy szefowi przyzwolenie na pisanie mejli służbowych po godzinach pracy? Czy nerwowo sprawdzamy wieczorem swoją skrzynkę w oczekiwaniu na wiadomości od przełożonego? Czy sami wydzwaniamy do swoich współpracowników po godzinach albo zasypujemy ich pytaniami z kategorii ASAP (As Soon As Possible – tak szybko, jak to możliwe)? Jeżeli odpowiedź jest pozytywna, czas na chwilę refleksji nad sposobem spędzania wolnego czasu. Bo możliwe, że już jesteśmy uzależnieni, a cierpią na tym przede wszystkim nasi najbliżsi, którym poświęcamy za mało uwagi.

Written By
More from loungemag
Bola klonuje możliwości
15 z pozoru niejednorodnych fotografii łączy hasło ‘We are all different clones”. Brzmi...
Więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *