Czy jest coś pięknego w plastiku? Zupełnie nic.

Czy jest coś pięknego w plastiku? Zupełnie nic.
Plastik, plastik, plastik… Mówi o nim cały świat. Nic w tym dziwnego, problem jest naprawdę duży, krzyczy do nas z każdego zakątka ziemi. Jednak słowa to nie wszystko, świadomość to już dzisiaj niestety za mało. Konieczne jest działanie. Każdy szuka swojej drogi, by ratować planetę. Daniel Petryczkiewicz właśnie prezentuje nam swoją.

Ten artysta wywodzi się w swojej działalności z fotografii sportowej. Parę miesięcy temu rozpoczął projekt #NoBeautyInPlastic – jego własny głos w dyskusji na temat uzdrawiania planety. Na serię składają się zdjęcia profesjonalnych sportowców, którzy zgodzili się współpracować z Danielem przy sesjach, które mają zwrócić uwagę na problem nadużywania plastiku i zanieczyszczonego środowiska. Daniel nie chce wypowiadać wojny plastikowi w ogóle, a jedynie zachęcić do świadomego myślenia, ograniczenia jednorazowych plastikowych opakowań w życiu codziennym. Są więc tancerki owinięte w plastik, sportowcy na tle warszawskiego smogu, czy jogini na dachach stolicy. Wszystkie fotografie są estetycznie ujmujące. Ale nie to jest tutaj najważniejsze. To przemyślane kompozycje, które prezentują dramatyczną sytuację ekologiczną naszej Planety.

Jak mówi sam artysta “Łatwo jest zostawić like’a na Facebooku, dużo trudniej jest działać”. Jego zdaniem to, jaką zostawimy naszą planetę, to nasz w pełni świadomy wybór. Zachęca do tego, by dać świadectwo i zaangażować się w pomoc przy projektach takich jak ten.

Wernisaż wystawy #NoBeautyInPlastic w warszawskiej Hali Koszyki już dzisiaj. Zdjęcia będzie można oglądać przez cały listopad.

wydarzenie na FB