BMW 120d xDrive. Nie dla każdego

Wnętrze

Kokpit również niczym nie zaskakuje. Jest podobny do tych, które znamy z innych BMW, więc albo ktoś go pokocha, albo wręcz przeciwnie. Ale kwestie estetyczne stoją tu na drugim planie – na pierwszym jest ergonomia, a za nią należą się konstruktorom BMW wyłącznie pochwały. Zacznijmy od tego, że BMW dzielnie opiera się modzie na wielkie ekrany dotykowe, służące do obsługi większości funkcji pojazdu. Tutaj – w związku z obecnością dużego ekranu od nawigacji Professional – owszem, fani zostawiania tłustych śladów na wyświetlaczu mogą obsługiwać kilka funkcji również dotykiem. Ale jeśli ktoś – tak jak piszący te słowa – jest dotykowym ekranom niechętny, może korzystać też z intuicyjnego pokrętła systemu iDrive. Jest pokrętło i są przyciski, a wszystko jest doskonałe pod względem obsługi.

BMW 120d xDrive. Nie dla każdego BMW 120d xDrive. Nie dla każdego 1

Jest też ciekawostka, choć znana już z kilku innych modeli BMW i MINI. Chodzi o funkcję pozwalającą na rysowanie po powierzchni pokrętła, gdzie znajduje się touchpad. A więc zamiast kręcić pokrętłem podczas wybierania liter przy wpisywaniu adresu w nawigacji, można narysować litery palcem na touchpadzie. Szybkie i wygodne. I działa, nawet gdy ktoś pisze jak kura pazurem.

BMW 120d xDrive. Nie dla każdego BMW 120d xDrive. Nie dla każdego 2

Ostoją tradycji są również zegary. Nie zastosowano tu wirtualnego zestawu wskaźników, choć BMW ma taką technologię. Zamiast nich, klasyka. I pomarańczowe podświetlenie, obecne w bawarskich autach od lat. Ekran owszem, jest – wyświetla się na nim m.in. przebieg i wybrane przełożenie. Ale jest dyskretnie wkomponowany we wskaźniki.
Hamulec ręczny również nie jest elektroniczny, a tradycyjny.

Written By
More from loungemag
W sypialni z Evencki
Evencki to nowa na rynku marka ekskluzywnej pościeli, ich produkty są idealne dla osób...
Więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *