Aparat kompaktowy – a na co to komu? [Michał Massa Mąsior]

aparat kompaktowy
madmassa.fotoblogia.pl

W dobie cyfryzacji i miniaturyzacji wszystkiego, aparat kompaktowy mieści się nawet w wąskiej kieszeni. Ale czy aktualnie produkowane konstrukcje zaspokajają potrzeby fotografów?

Kodak Brownie

Kodak modelem Brownie dał Ameryce, a potem także większej części świata, małe i bardzo uproszczone urządzenie wykonujące zdjęcia. Hasło „ty pstrykasz, my robimy resztę” spowodowało, że zdjęcia przestały być domeną jedynie profesjonalistów noszących za sobą wielkie drewniane skrzynki i nieporęczne statywy. Podobnie, jak na przełomie XX i XXI wieku digitalizacja wprowadzała wielkie zmiany w fotografii, Kodak modelem Brownie zmieniał świat na samym początku XX w.

Wraz z wprowadzeniem miniaturyzacji i automatyzacji do sprzętu fotograficznego, w latach siedemdziesiątych popularne stały się małe, automatyczne aparaty fotograficzne. I nie chodzi mi tutaj o wypisywanie historii związanych z rozwojem aparatów kompaktowych, ale o fakt, że profesjonaliści także zakochali się w aparatach o kieszonkowych wymiarach. Co prawda nie od początku małe, poręczne kamery były uznawane w biznesie. Eugene Smith za używanie Leiki, która z późniejszym kompaktem miała tyle wspólnego co Porsche ze Smartem, został wyrzucony z Newsweeka. Kiedy jednak dotarło do wszystkich, że im mniejsze, tym bardziej kieszonkowe i poręczne, wielu profesjonalistów zaczęło korzystać z kompaktów jako aparatów „na wszelki wypadek”. Dowodem tego było mnóstwo absolutnie fantastycznych konstrukcji takich jak Nikon 35-Ti, Contax t3, Leica CM czy Ricoh GR. Nie mogły to być sprzęty tzw. pierwszej potrzeby, bo z racji swoich uproszczeń i braku wymiennej optyki nie równały się komfortem pracy i jakością obrazu z lustrzankami małoobrazkowymi czy średnimi i wielkimi formatami różnych konstrukcji. Ich kieszonkowość jednak powodowała, że można było mieć aparat zawsze ze sobą.

Więcej od loungemag

Co kształtuje kobietę?

Lubię patrzeć na kobiety. Na te przechodzące przez przejście dla pieszych, te...
WIĘCEJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *