Złapani w sieć – czy zagraża Ci uzależnienie od Internetu?

fot. Sam Wolff
Odkąd założyliśmy skrzynki mailowe, do minimum ograniczyliśmy nasze wizyty na poczcie. Od kiedy zasmakowaliśmy w bankowości elektronicznej, niemal nie odwiedzamy już stacjonarnych banków. Przez Internet utrzymujemy także kontakt z bliskimi i poznajemy nowe osoby. Za pomocą sieci uczymy się, pracujemy i relaksujemy. Wielu z nas ogromną część swojego życia przeniosła do świata wirtualnego.

Dla większości użytkowników Internetu oznacza to znaczne ułatwienie codziennych czynności, oszczędność czasu i energii. Dla niektórych zmiany te kończą się odizolowaniem, zaburzeniami snu, depresją i osamotnieniem, czyli klasycznymi następstwami uzależnienia od Internetu, inaczej zwanego siecioholizmem. Wielu naukowców przekonuje, że ten rozwijający się problem już niedługo może nabrać rozmiarów epidemii – czy powinniśmy bać się siecioholizmu?

Gdzie przebiega granica między prawidłowym a patologicznym korzystaniem z sieci?

W Polsce z Internetu korzysta ponad 60% społeczeństwa. Obecni nastolatkowie często nie pamiętają już życia bez komputera i dobrodziejstw sieci. Na zajęcia dotyczące nowych technologii zapisywane są przedszkolaki, ale ogromną popularnością cieszą się także kursy dla seniorów, często dofinansowywane z unijnych dotacji. I jak na razie wygląda na to, że problem w naszym kraju leży raczej w nierównym dostępie do Internetu w miastach i wsiach, niż w rosnącej liczbie uzależnień. Psychologowie są zgodni, że siecioholizm nie dotyka więcej niż 2% korzystających z Internetu Polaków. Niektóre statystyki przeprowadzone w Korei Południowej i USA mówią jednak nawet o 20% uzależnionych osób spośród społeczności użytkowników sieci, więc możliwe że z biegiem czasu także u nas problem stanie się bardziej palący.

Gdzie w takim razie przebiega ta symboliczna granica? Kiedy powinna zapalić się nam czerwona lampka, która zaalarmuje, że problem jest już blisko? Że czas zastąpić monitor gazetą, książką lub wyjść na spacer? Co ciekawe, jednostką głównego kryterium nie są tutaj minuty, a procenty. Często bowiem nasz zawód wymaga od nas pracy przy komputerze. A wtedy możemy przy nim spędzać nawet około 10 godzin dziennie… codziennie! Oczywiście, na pewno nie będzie to w dłuższej perspektywie dobre dla naszego zdrowia, dlatego zalecamy przerwy, krótkie spacery i aktywność fizyczną po skończonej pracy, jednak niekoniecznie spędzając niemal pół doby przed monitorem musimy być od niego uzależnieni. Niepokoić powinny nas raczej proporcje praca:rozrywka. Jeżeli mamy do wykonania zadanie, które powinno zająć około 40 minut, ale zanim się za nie zabierzemy, sprawdzimy jeszcze maila, profil kolegi, dołączymy do wydarzenia, obejrzymy śmieszne koty i dodamy kilku znajomych – tracąc w ten sposób 2 godziny, to proporcje są zaburzone, a my faktycznie możemy mieć problem.

Psychologowie granicę wyznaczają na poziomie 70%. Jeżeli więc na każde półgodzinne zadanie związane z nauką lub pracą, potrzebujesz 70 minut na bezproduktywne surfowanie, powinieneś czym prędzej zmienić swoje nawyki.

Zdiagnozuj się sam – to proste!

Prosty formularz, który pomaga spojrzeć prawdzie w oczy i samodzielnie ocenić, czy problem uzależnienia od Internetu dotyczy naszej osoby lub kogoś z naszego otoczenia, stworzyła doktor Kimberly Young. Pytania zamieszczone w formularzu dotyczą najczęściej relacji z innymi osobami, radzenia sobie w życiu codziennym oraz samopoczucia. Odpowiedź na osiem podstawowych pytań nie zajmie więcej niż kwadrans:

1. Czy czujesz się zaabsorbowany Internetem do tego stopnia, że ciągle rozmyślasz o odbytych sesjach internetowych i/lub nie możesz doczekać się kolejnych sesji?

2. Czy odczuwasz potrzebę zwiększenia ilości czasu spędzanego w Internecie, aby uzyskać większe zadowolenie?

3. Czy podejmowałeś wielokrotnie nieudane próby kontrolowania, ograniczania lub zaprzestania korzystania z Internetu?

4. Czy odczuwałeś wewnętrzny niepokój, miałeś nastrój depresyjny albo byłeś rozdrażniony wówczas, kiedy próbowałeś ograniczać lub przerwać korzystanie z Internetu?

5. Czy zdarza Ci się spędzać w Internecie więcej czasu niż pierwotnie zaplanowałeś?

6. Czy kiedykolwiek ryzykowałeś utratę bliskiej osoby, ważnych relacji z innymi ludźmi, pracy, nauki albo kariery zawodowej w związku ze spędzaniem zbyt dużej ilości czasu w Internecie?

7. Czy kiedykolwiek skłamałeś swoim bliskim, terapeutom albo komuś innemu, w celu ukrycia własnego nadmiernego zainteresowania Internetem?

8. Czy używasz Internetu w celu ucieczki od problemów, albo w celu uniknięcia nieprzyjemnych uczuć (np. poczucia bezradności, poczucia winy, niepokoju lub depresji)?

Więcej niż pięć twierdzących odpowiedzi może świadczyć, że masz problem z prawidłowym korzystaniem z Internetu i tak jak w przypadku innych nałogów, powinieneś poszukać specjalistycznej pomocy.

1 of 2

Komentarze