Zaskakujacy i pełen zmysłowości pokaz Kality!

Lidia Kalita: "Chcę dawać kobietom to, czego potrzebują" [wywiad]

W poniedziałkowy wieczór Lidia Kalita zaprezentowała odsłonę kolekcji Haute Couture na sezon jesień-zima 2018/19. Pokaz miał miejsce w Studio Art&Passion, mieszczącym się klimatycznej kamienicy z 1906 roku, wzniesionej według projektu włoskiego architekta Antoniego Corazziego. Lidia Kalita zaprosiła do współpracy modelki, tancerzy Teatru Wielkiego w Warszawie i wybitnego wiolonczelistę Krzysztofa Lenczowskiego – trzykrotnego zdobywcę nagrody Fryderka.

UKRYTE PASJE

 

„Ja mogę żyć tylko sercem, niech inni żyją według zasad.” Motto na zaproszeniu dla gości było pierwszą sugestią niecodziennej formuły prezentacji nowej kolekcji Lidii Kality. Projektantka zadbała o wyjątkową oprawę wieczoru. Zaprosiła gości na kameralne wydarzenie złożone z elementów pokazu mody, minikoncertu, wystawy w galerii sztuki oraz pokazu tańca. Goście, wśród których były zaprzyjaźnione z Lidią Kalitą gwiazdy. Agnieszka Więdłocha i Marta Kuligowska, a także Bogna Sworowska, Patricia Kazadi, czy Anna Czartoryska-Niemczycka oraz Joanna Racewicz, Maria Sadowska, Zosia Ślotała i Ewa Pacuła, odkrywali kolejne pokoje pełne artystycznych niespodzianek.

W pokazie kluczową rolę odegrały emocje i uczucia kobiet, dla których projektuje Lidia Kalita. Zamknięte w surowe, architektoniczne wnętrza. Nie wymagały dużej ilości szczegółów powierzchni, ale jednocześnie oddały pewien rodzaj romantyzmu sprowadzony do sylwetki. Dlatego, aby w pełni zrozumieć fuzję siły kobiecości i ich wrażliwości Lidia Kalita podzieliła odsłony kolekcji na cztery pokoje oraz odpowiadające im emocje: pożądanie, zachwyt, marzenie oraz nostalgię. To dzięki spójnej historii i kontekście, dzieło projektantki może być kompletne.

POŻĄDANIE

W pierwszym pokoju na gości czekał pokaz tańca inspirowany wirującą sceną balu z Anny Kareniny, ekranizacji słynnej powieści Lwa Tołstoja. W kolekcji Lidia Kalita nie odzwierciedla jednak historycznych strojów. Przedstawia ówczesną elegancję i wytworność we własnej, zmodernizowanej interpretacji. Do uszycia klasycznych czarnych sukni wykorzystano tiule o różnych gramaturach, siatki wzbogacone haftami, flokowanymi groszkami i tkanymi w wąskie paseczki.

Suknie są wyszywane liniami malutkich kryształków, taśm cekinowych, ręcznie zdobione filigranowymi aplikacjami z drobnych koralików. Suknię zdobią bogato umarszczone warstwy materiałów, obszyte tiulowymi rozetami, kaskadowo rozmieszczonymi pasami tiulu – są zarówno niezwykle kobiece, lekkie, eteryczne, jak i bogate w zdobienia nieobciążające sukien. Stylizacje dopełniła szykowna biżuteria marki Elixa, która dodała sukniom blasku.
 

ZACHWYT

W kolejnym pokoju goście mogli podziwiać bajkowy model sukni ślubnej w onieśmielającej oprawie. Panna młoda oczarowała delikatną kreacją wykonaną z francuskich koronek i subtelnej tiulowej kryzy. Projektantka do stworzenia tej sukni kolejny raz sięga po wiktoriańskie inspiracje, rezygnując z ciasnych gorsetów z pełną spódnicą, przy jednoczesnym zachowaniu formy dzwonka.

Suknię dopełnił subtelny koronkowy kołnierz i zjawiskowy makijaż z pereł wykonany przez makijażystów Bell HYPOAllergenic pod dyrekcją artystyczną Małgorzaty Smelcerz. Prezentacji sukni ślubnej towarzyszył minikoncert wybitnego polskiego wiolonczelisty, trzykrotnego zdobywcy nagrody Fryderka – Krzysztofa Lenczkowskiego.
 

MARZENIE

Marzenie Lidii Kality to mariaż eterycznych materiałów z misternymi zdobieniami w kolorze głębokiego granatu. Projektanta korzysta z asymetrycznych form. Cekinów, koronek, a także kolejny raz sięga po inspiracje Anną Kareniną, która w filmie nosiła biżuterię z motywem kamelii. W kolekcji Lidii Kality możemy ten kwiat zauważyć jako cekinowy motyw wyszyty na lekkich siatkach. Pokazowi towarzyszyła żwawa. Ona, a także wymyślne fryzury, o które zadbali specjaliści marki Kevin Murphy, dodatkowo podkreślały ekstrawagancję tej odsłony kolekcji.

 NOSTALGIA

 

W ostatnim, loftowym pokoju goście mogli obejrzeć trzy suknie w odcieniach wody morskiej prezentowane przez baletnice. Kryzy umarszczone z tiulu były charakterystycznym elementem wykończenia kreacji. Dodawały czaru, subtelności i tajemniczości. Piękne bogato haftowane aksamitne kołnierze wszyte wokół dekoltu oraz rękawy z ozdobnymi umarszczonymi mankietami były kolejnym elementem podkreślającym kobiecość i romantyczność sukni.

Aby ułatwić gościom indywidualne przeżycie Lidia Kalita skorzystała z rozwiązań nowoczesnej technologii i zaproponowała formułę silent room. Źródłem muzyki nie były w tym miejscu głośniki, ale słuchawki, które każdy z gości otrzymał przy wejściu do pokoju.
 

Wszystkie suknie są dostępne na zamówienie w showroomie projektantki przy ul. Krakowiaków 16 w Warszawie.

Video z pokazu 

Komentarze