Zapach wyzwolonej kobiety

Zapach wyzwolonej kobiety
Chanel No 5 to manifest. Zapach zbudowany ze wspomnień, emocji i pasji, który jest symbolem wyzwolenia, mocno zakorzeniony w przeszłości i dlatego tak bardzo wyprzedzający swoją epokę.

Rok 1921. Szwecja przyznaje kobietom prawa wyborcze, a Coco Chanel prezentuje światu swój pierwszy zapach, Chanel No 5. Zapach, którym paryska projektantka zrewolucjonizuje świat perfum. Zapach, którego każdy aspekt począwszy od formuły, kształtu flakonu w jakim zostanie zaprezentowany, aż po formę reklamy, okaże się innowacyjny.

Początek Chanel No 5 ma miejsce latem 1920 roku, kiedy to Coco Chanel zostaje przedstawiony Ernest Beaux, perfumiarza carów. Poznaje go za sprawą swojego ówczesnego kochanka, wielkiego księcia Dymitra Pawłowicza. Ernest Beaux, uznany perfumiarz, chemik i żołnierz, trafia na południe Francji w roku 1919 jako uciekinier rewolucji bolszewickiej. Coco Chanel prosi go o „jakieś perfumy”, a właściwe, jak to opisała swoimi słowami, „damskie perfumy pachnące kobietą”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W tym czasie Ernest Beaux pragnie odtworzyć wonie, na jakie natrafił podczas służby wojskowej w Archangielsku.Wtedy to w czasie białych nocy od rzek i jezior biła woń nadzwyczajnej świeżości. W tym celu eksperymentuje z aldehydami, nowymi związkami chemicznymi, które staną się bazą Chanel No 5.

W czasie pracy nad zapachem Coco Chanel zachęca go do użycia jeszcze większej ilości jaśminu – jednego z najcenniejszych olejków. Tak oto powstaje kompozycja z ponad 80 składników, której sygnaturą stanie się róża majowa i jaśmin w towarzystwie neroli, wetiwery, ylang-ylang, drzewa sandałowego i brazylijskiej tonki.

Chanel No 5 został stworzony jako nieprawdopodobnie kwiatowy zapach

Dodatek aldehydów sprawił jednak, że nie jest możliwe wyróżnienie poszczególnych składników, co nadało nowego wymiaru każdemu z nich, a jednocześnie uczyniło go jeszcze bardziej złożonym i emanującym tajemniczym kwiatowym bogactwem.

Efekty swojej pracy Ernest Beaux zaprezentował w dwóch seriach próbek opatrzonych numerami od 1 do 5 i od 20 do 24.

To właśnie 5. próbka zwróciła uwagę Coco Chanel i w tej samej chwil narodziła się legenda. Coco Chanel wierzyła w magię liczb, a cyfrę 5 uznawała za swój talizman, wierząc że również tym razem przyniesie jej szczęście. Nazwanie zapachu swoim nazwiskiem i opatrzenie go cyfrą odesłało do lamusa sentymentalne nazewnictwo perfum, tak bardzo popularne w latach 20.

Swoim zapachem, Coco Chanel zerwała z ówczesną modą na perfumy gloryfikujące pojedynczy kwiat.

Zamiast tego zaproponowała kobietom „bukiet abstrakcyjnych kwiatów”, który odzwierciedla złożona naturę projektantki. Przewrotność Chanel No 5 objawiła się również w formie opakowania, w jakim zostały zaprezentowane. Bogaty i wielowymiarowy zapach zyskał prosty, niemal laboratoryjny flakon, którego jedyną ozdobą jest szlifowany jak diament korek w kształcie ośmiokąta, inspirowany kształtem Placu Vendome i biała etykieta, na której czarną czcionką widnieje nazwa CHANEL NO 5 PARIS. Biel i czerń to emblematyczne połączenie dla Coco Chanel, bo jak sama mówiła: „biel i czerń nie mogą istnieć bez siebie.”

Chanel No 5 dokonało rewolucji wśród perfum, tak jak Coco Chanel zrewolucjonizowała świat mody, poprzez wykorzystanie dżerseju, uproszczenie formy i świadomość, że ciało jest w ciągłym ruchu, a ubranie nie może go ograniczać, jak również sprawiać by czuć się przebranym. Gdy Coco Chanel zaprojektowała „małą czarną”, pragnęła ubrać świat w czerń, czym złamała panujące zasady. Nie była żoną, utrzymanką, kochanką. Była swoim własnym tworem. Taki też jest Chanel No 5. Dumny, zuchwały i wciąż aktualny.

Chanel No 5 nie ma nic wspólnego z romantyczną tkliwością i subtelnością. To zapach wyzwolonej kobiety, która – tak jak projektantka – łamała wszelkie zasady i przyjęte normy.

 

„Perfumuj się zawsze wtedy, gdy spodziewasz się, że będziesz się całować. Kobieta, która przesadza z perfumami, nie ma przyszłości, bo obraża swoich przyjaciół i wielbicieli”

Coco Chanel

Mikołaj Typa

Komentarze