Od mody do performansu – de Cointet

Od mody do performansu - de Cointet

Guy de Cointet był jednym z najbardziej tajemniczych artystów XX wieku. Do szkoły chodził razem z Yves’em Saint Laurentem. W połowie lat sześćdziesiątych wyjechał do Nowego Jorku, gdzie stał się bywalcem Fabryki Andy Warhola. Czym się zajmował? Przekonamy się podczas 39.Krakowskich Reminiscencji Teatralnych.

W programie RMNSC. znalazły się trzy performanse Guya de Cointeta w wykonaniu Mary Ann Glicksman, aktorki, która realizowała je w latach 70. W ramach wystawy Nic 2 razy / Nothing Twice w Cricotece będzie można oglądać rekwizyty z performansu De toutes les coulers (1981-1982), wypożyczone z kolekcji Museo Reina Sofia w Madrycie.

39.edycja Krakowskich Reminiscencji Teatralnych Festiwal rusza już 4 października! Inauguracją będzie wernisaż „Performance Now” w Galerii Bunkier Sztuki.

Guy de Cointet  fascynował się kryptografią oraz naturą pisma i języka. Badał pismo egipskie, kulturę afrykańską i kulturę Indian Nawaho. Używał tekstu w abstrakcyjny sposób. Rozwinął indywidualny język; narracja budowana była wokół obiektów, które miały na scenie wyjątkowy status – bohatera. Za przedmiotami zawsze kryła się historia. Czasami stawały się wręcz elementami tekstu. „Książki są ludźmi” – napisze o jego rekwizytach francuska badaczka Marie de Brugerolle. Według Cointeta, „kiedy ktoś umrze, to tak, jakby zniknęła cała biblioteka”. Guy de Cointet rzadko wybierał do swoich performansów męskich aktorów. Pracował głównie z kobietami; jeden z performansów zrealizował z Vivą z Fabryki Warhola. W swojej sztuce odwoływał się do Raymonda Roussella, Stéphane’a Mallarmégo, lubił też lingwistyczne zagadki Marcela Duchampa.

Więcej informacji o programie i biletach można znaleźć na stronie internetowej Festiwalu.

Komentarze

Guy de Cointet był jednym z najbardziej tajemniczych artystów XX wieku. Do szkoły chodził razem z Yves’em Saint Laurentem. W połowie lat sześćdziesiątych wyjechał do Nowego Jorku, gdzie stał...
" />