Z polską metką: Local Heroes

Z polską metką: Local Heroes
Entuzjastom streetwearu przestawiać ich nie trzeba, jeśli jeszcze nie słyszeliście o Local Heroes – czas nadrobić zaległości. Ta marka udowadnia, że polska moda może osiągnąć globalny sukces!

Pełne koloru i szaleństwa Local Heroes to efekt pracy dwóch kreatywnych dziewczyn. Areta Szpura, od lat związana z modą – początkowo stylistka oraz blogerka DOING REAL STUFF SUCKS oraz Karolina Słota – fotograf „K-MAG”. Dwa przeciwieństwa, które uzupełniają się doskonale – Karolina twardo stąpając po ziemi towarzyszy bujającej w obłokach Arecie. Od lat wspólnie tworzą streetwearową markę, która zawładnęła ulicami USA.

Choć zaczynały z budżetem 150 dolarów i kilkoma modelami t-shirtów, dziś poszczycić się mogą takimi klientami jak Justin Bieber, Miley Cyrus, Anja Rubik, Rita Ora czy Rihanna. Jak ich ubrania zaczął nosić Justin Bieber? Jak same mówią, znalazły jego adres w Google Maps, a następnie wysłały pod znaleziony adres kultowy t-shirt DOING REAL STUFF SUCKS. Kiedy pewnego dnia wróciły z imprezy o 4 nad ranem, postanowiły sprawdzić skrzynkę mailową – udało się! Justin Bieber opublikował zdjęcie z projektem polskiej marki.

Od tej pory kariera Local Heroes nabrała tempa.
Dziś ich projekty cechuje burza kolorów oraz wykreowany świat, który stanowi alternatywę dla szarej rzeczywistości. Wymowne hasła na koszulkach pozwalają ich odbiorcom na kreowanie własnej osobowiści, a kolaboracje ze znanymi markami – spojrzeć na modę z przymrużeniem oka. Dziewczyny doskonale zdają sobie również sprawę z tego, jak wesprzeć ważne kwestie społeczne. W projekcie z GRL PWR GANG, który zrzesza dziewczyny związane zarówno z branża kreatywną, jak i modą (stylistki, scenografki, fotografki, modelki), poruszyły temat równouprawnienia kobiet. Dzięki ich globalnej działalności mają możliwość wsparcia lokalnie potrzebujących. Połowa dochodów z kapsułowej kolekcji Pussy Power przeznaczona została na rzecz polskiej fundacji Feminoteka.

Modę traktują w pierwszej kolejności jako zabawę, a wspólne kolaboracje pozwalają powrócić do czasów dzieciństwa. Dzięki Local Heroes mogą spełniać marzenia – przykładem może być kolekcja na sezon wiosenno-letni inspirowana bajką „Piękna i Bestia”, stworzona przy współpracy z Disneyem. „Od pomysłu do realizacji minęło sporo czasu. Aby dołączyć do rodziny Disneya, trzeba spełnić całą listę wymagań, a przede wszystkim długo, długo się starać, żeby w ogóle móc wziąć udział w tym castingu. Nie odbyło się bez kilku prezentacji w Power Poincie i wizyty w ich siedzibie Londynie. Jednak przejście tej selekcji to wielkie wyróżnienie na światowym poziomie” – zdradzały dziewczyny w wywiadzie dla „Elle”.

Areta i Karolina pozostają w temacie kolaboracji konsekwentne i jak pisaliśmy w majowym wydaniu – „Oops they did it again!”. Ostatnio pojawiły się modele będące efektem współpracy z Reebokiem. Kampania zaaranżowana została na ulicach zatłoczonego, energetycznego Tokio. Projekty Local Heores nawiązują do aktywnego trybu życia. Kolekcja utrzymana w kolorach bieli, czerni i czerwieni perfekcyjnie oddaje ducha klasycznego Reebokowego oldschoolu.

Dziewczyny z LOCAL HEROES udowadniają, że chcieć to móc i jak mówi Areta „I rather regret something i did then something i didn’t do”. Jej życiową dewizą stało się kultowe „JUST DO IT”.

Aleksandra Oleszek
Fot. materiały prasowe

Komentarze