Tygiel kultury barmańskiej

Tygiel kultury barmańskiej

Słodki i gorzki zarazem. W zapachu przypomina trochę przewietrzoną aptekę czy babciną szafkę z lekami i ziołami. Te nieco lżejsze, łąkę pełną kwiatów, leśne owoce. Rozgrzewa, pobudza, ale też doskonale przygotowuje i żegna nasze kubki smakowe z wszelkimi potrawami i innymi napojami.

Fernet, Amaro, Bitter, Digestivo, w Niemczech zwany Kräuterlikör, ma różne nazwy, tradycje i oblicza. To tradycyjny likier na bazie ziół, kwiatów i owoców, z serwowania którego słynie w Europie kilka państw. Jeżeli czytając to, jedyne, co przychodzi Wam na myśl, to popularny ostatnio w Polsce Jägermeister, to choć idziecie w dobrą stronę, musicie jeszcze trochę nadrobić. Amaro nie jest jeszcze u nas tak popularne jak w Niemczech, Włoszech czy Francji, ale powoli zyskuje coraz więcej zagorzałych amatorów.


Węgierskie słodko-gorzkie Unicum, stworzone pierwotnie dla Józefa II Habsburga (cesarz po jego spróbowaniu miał krzyknąć „Das is ein UNIKUM! – to jest wyjątkowe”), mocno wytrawna włoska Fernet Branca, Cynar będący nielicznym alkoholem wytwarzanym z karczocha czy zachwycający aromatem ziół i leśnych owoców niemiecki Echt Stonsdorfer, który kiedyś produkowany był na terenie Polski. Jeśli jeszcze nie próbowaliście żadnego z tych specyfików, nie warto czekać, jakiś czas temu we Wrocławiu pojawiło się miejsce, które pozwoli Wam nadrobić te zaległości.

LOT KURY – Cafe, Cocktailbar & More,

może poszczycić się jedną z większych kolekcji tego typu alkoholi nie tylko w mieście, ale w całym kraju. Spokojnie! Nie tylko bogata kolekcja niespotykanych ginów i amari wyznacza na co dzień szaloną trajektorię Lotu. Tymon Straburzyński, pomysłodawca i współtwórca nowej koncepcji lokalu, nagradzany barman i popularyzator polskiej kultury barowej zadbał o to, żeby, jak na popularne miejsce w mieście przystało, każdy mógł znaleźć w nim coś dla siebie.

W menu baru znajdziecie wiele ciekawych, autorskich cocktaili na bazie różnych alkoholi i niespotykanych dodatków. Tradycyjna Krwawa Mary wzbogacona kawałkiem kurczaka, przyprawami i plastrem bekonu – proszę bardzo! Cocktail serwowany w dymiących żarówkach – na Waszym stole! Popularny ostatnio gin na ciepło serwowany z piwem, syropem rumiankowym i przyprawami – zaskakująco dobry! Na miejscu załoga zadbała również, żebyście nie zgłodnieli. Lokal serwuje lekką kuchnię od rana do późnych godzin nocnych, w tym śniadania, zupy, sałatki, makarony i lekkie przekąski.

Lot Kury to również mały tygiel kultury barmańskiej w mieście. Jeżeli szukacie ciekawych degustacji bądź sami planujecie je zorganizować albo po prostu chcecie zobaczyć, jak pracują barmańskie sławy regularnie zapraszane przez załogę knajpy na swój mały pokład – wpadnijcie, wcześniej śledząc wydarzenia na FB lokalu. Bar znajduje się na ulicy Ofiar Oświęcimskich, bardzo blisko Placu Solnego i Głównego Rynku Wrocławia.

Szymon Bira

Komentarze