Transformacja w Kardashiankę

Rodzina Kardashian to niekończąca się rzeka tematów mniej lub w ogóle nie wartych komentowania. A jednak pod koniec każdego tygodnia kusi mnie, aby napisać o kolejnych wybrykach poszczególnych członków najbardziej medialnej amerykańskiej rodziny.

Najgorętsze tematy ostatniego tygodnia to seksualna metamorfoza byłego męża matki całego klanu, Bruce Jenner. Bruce publicznie oświadczył, że czuje się kobietą. Nie mnie oceniać ile w tym prawdziwego dramatu człowieka, ile sensacji, a ile stałego łaknienia publicznego zainteresowania, które każdy z tej rodziny ma zakodowane w swoim DNA. Dlatego, z powodu trudności trzeźwej oceny przemiany byłego, sześćdziesięcio-sześcio letniego olimpijczyka w kobietę, powstrzymam się od oceny jego decyzji.

Jednak transformacji najmłodszej córki Kris, siedemnastoletniej Kylie Jenner, w przeraźliwie gładką i nadmuchaną seksowną laleczkę z Instagrama, nie można zostawić bez komentarza. Myśleliśmy, że porno Kim to już coś. Że jej stale powiększająca się pupa, pojawiająca się we wszystkich miejscach i mediach na ziemi to szczyt medialnego zaprzedania swojego wizerunku. Otóż nie. Na nasze szczęście (?) spektakl trwa nadal i pojawiają się w nim coraz to nowi gracze. Najpierw Khloe, której pupa również  znacznie urosła w zadziwiająco szybkim tempie, a teraz przyszła pora na najmłodszą z sióstr, której twarz uległa metamorfozie pod koniec zeszłego roku. Kylie z pewnością zainwestowała w bardzo zdolnego wizażystę oraz chirurga plastycznego, którzy dbają o to, aby na żadnym portalu społecznościowym nie znalazło się zdjęcie, na którym brak sztucznych rzęs, napompowanych ust oraz zgrabnie wymodelowanych konturów twarzy. Wszystko świetnie, Kylie zdobywa nowe lajki i coraz ważniejsze okładki magazynów, umawia się z aspirującym pseudo-raperem i daje swoim fanom wielkie czerwone buziaki via Instagram.FotorCreated1

Problem właśnie tkwi w tych dmuchanych buziakach, które omamiły skołowane nastolatki z całego świata. Dziewczyny pozbawione zdroworozsądkowego myślenia zrobią wszystko, aby wyglądać jak młodsza siostra Kim. Co na przykład? Najnowszy trend to patent na przyssanie się do butelki lub kieliszka i trzymanie zassanych ust kilka minut i voilà! Usta większe niż pupa Kim gwarantowane. Efekty uboczne? Kogo to obchodzi! Skoro Kylie jest „siostrą miesiąca”, to po prostu trzeba się poświęcić, żeby wyglądać jak ona. A skoro niektórzy ze względu na młody wiek nie mogą sobie pozwolić na botoks, to chwytają się domowych sposobów z narażeniem na trwałe oszpecenie.

maxresdefault-2-1

Jak dla mnie, jest to kolejny dowód na szkodliwe konsekwencje wybryków i fantazji Kardashianek, które chyba mimo wszystko nie są świadome swojego wpływu na nastolatki. To one są ofiarami ich fenomenu i lansowanej przez nie mody na nierealne ideały. Straszne to i przerażające,a pocieszenia nie daje nawet fakt, że więcej sióstr już nie ma. Obecna piątka z pewnością będzie sukcesywnie tworzyć nowe kanony wirtualnego piękna i tym samym mącić w głowach nieświadomych, podatnych na wpływy młodych dziewczyn. Aż ciarki przechodzą na myśl o kolejnych metamorfozach w klanie Kardashianów.

Malwa W.

Komentarze

Rodzina Kardashian to niekończąca się rzeka tematów mniej lub w ogóle nie wartych komentowania. A jednak pod koniec każdego tygodnia kusi mnie, aby napisać o kolejnych wybrykach poszczególnych członków najbardziej...
" />