Thirty Seconds to Mars: relacja

thirty seconds to mars relacja

To był największy koncert, jaki odbył się w Rybniku. Grupa Thirty Seconds to Mars przyciągnęła niezwykle liczną grupę widzów i stworzyła niesamowite show, które na długo pozostanie w pamięci jego uczestników.

Specjalnie przygotowane piłki, wystrzlone w powietrze konfetti czy lodowe fontanny stworzyły naprawdę niepowtarzalny klimat. Nie zabrakło również elementów związanych z Rybnikiem. Już podczas pierwszego utworu Jared Leto pojawił się na scenie z flagą Rybnika. Jak zresztą później podkreślał w trakcie koncertu, w Polsce czuł się doskonale. – Dziś jestem Polakiem – krzyczał w kierunku publiczności wokalista Thirty Seconds to Mars.

– Udowodnił, że jest wielką osobowością. Zrobił wokół siebie ogromne zamieszanie, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przede wszystkim było jednak widać, że fani szaleją na jego punkcie – wyjaśnił Janusz Stefański z agencji koncertowej Prestige MJM.

Przed zespołem Thirty Seconds to Mars na scenie pojawił się Dawid Podsiadło, który wraz ze swoim zespołem próbował rozgrzać publiczność przed występem gwiazdy wieczoru. – Nie słucham na co dzień zespołu Thirty Seconds to Mars, ale bardzo podziwiam Jareda Leto. Możliwość zagrania przed nimi to dla nas wielka sprawa – powiedział polski wokalista.

Koncert Thirty Seconds to Mars był czwartym wielkim wydarzeniem muzycznym, które odbyło się do tej pory na Stadionie Miejskim w Rybniku. Wcześniej występowały na nim takie gwiazdy jak Bryan Adams, Guns N`Roses czy Rod Stewart. Łącznie wszystkie te wydarzenia obserowało ponad 60.000 fanów muzyki.

Jaki wielki artysta zawita do Rybnika w 2015 roku? W tej chwili trudno powiedzieć, ale organizatorzy mają jeden cel – chcą, zorganizować koncert, o którym znowu będzie głośno w całej Polsce.

Komentarze

To był największy koncert, jaki odbył się w Rybniku. Grupa Thirty Seconds to Mars przyciągnęła niezwykle liczną grupę widzów i stworzyła niesamowite show, które na długo pozostanie w pamięci jego...
" />