Test Volvo S90 D4 Inscription – spełnienie marzeń kierowcy

Szwedzi pod egidą Chińczyków wydali krocie na przygotowanie następcy Volvo S80. Wystarczy jednak spojrzeć na ultranowoczesne nadwozie S90, żeby zrozumieć konieczność wpakowania aż 11 miliardów dolarów w ten projekt. Wyszedł produkt, który już mocno namieszał na rynku. Szwedzi utrudnili sobie jednak zadanie na przyszłość, a o tym dlaczego, przekonacie się po przeczytaniu testu.

Przyznam się bez bicia, że był to jeden z najważniejszych, obok Focusa RS i Fiata Tipo (to nie żart) samochodów, za którego kierownicą musiałem w tym roku usiąść. I wiecie co? Dopiero co wysiadłem z najnowszej E-klasy z silnikiem diesla o bardzo zbliżonych parametrach i wiem, że Volvo ma (tu werble)… w sobie o wiele więcej tego czegoś, co powoduje, że kierowca odwraca się za swoim autem po każdej zakończonej podróży i z utęsknieniem czeka a kolejną.

1 of 7

Komentarze