Test: Kia Optima Kombi – na bogato, ale oszczędnie

Do napędu tego półtoratonowego samochodu służyła 141-konna jednostka wysokoprężna o pojemności 1,7 litra. Oznaczenie CRDi podpowiadało, że znalazło się miejsce na turbo. Maksymalny moment obrotowy tego motoru to 320 NM. Teoretycznie nie jest to mało, ale w praktyce tak spore auto mogłoby mieć trochę więcej mocy i to jedyne „ale” do tego silnika. Do setki samochód rozpędzał się w 11,1 sekundy, a swoje osiągi zatrzymywał na 200 km/h. Biorąc pod uwagę konkurencję Optimy, klasa średnia potrafi jeździć szybciej. Kia również, ale w wersji GT (245 KM).

Nie oznacza to jednak, że Optimą Kombi strach wyjeżdżać za miasto. Dzięki siedmiobiegowemu automatowi samochód w miarę dynamicznie się rozpędza, zwłaszcza w trybie Sport (szybsze działanie automatu i inna reakcja na pedał gazu). Oprócz tego ustawienia możemy jeszcze wybrać Eco i Normal. W każdym z trybów automat jest akceptowalny i nie ma z nim problemów. Po prostu Kia Optima Kombi z tym  motorem nie jest demonem szybkości, ale może to i zaleta rodzinnego samochodu?

To co cieszy to na pewno spalanie. W trasie spokojnie auto jest skłonne pobrać około 6-7 litrów ON. W mieście ta wartość niewiele wzrasta i to powinno najbardziej cieszyć potencjalnych właścicieli – 8 litrów to max. Biorąc pod uwagę, że zbiornik paliwa ma 70 litrów to spokojnie zasięg auta przekracza 1000 kilometrów.

I w sumie w takiej trasie Kia Optima najlepiej się sprawdza. Komfortowe nastawy zawieszenia, precyzyjny układ kierowniczy oraz dobrze działający automat to najlepsza recepta na spokojną i bezproblemową trasę. To, że nie będziemy najszybsi na drodze to chyba małe poświęcenie w zamian za ekonomiczne spalanie auta? Przecież nie wszyscy chcą być Robertem Kubicą.

Nie wszyscy mają również odpowiedni budżet na kupno dużego samochodu. W tym przypadku potrzeba minimum 94 tysiące złotych. To jednak cena bazowa. Z tak doposażonym egzemplarzem, silnikiem i pakietem GT Line na auto potrzeba około 150 tysięcy złotych. Patrząc na konkurencję to nie tak dużo, zwłaszcza, że w aucie uświadczycie na przykład kamery 360 stopni.

Kia Optima Kombi z tym silnikiem to po prostu rozsądna propozycja pojemnego oraz ładnego samochodu z niezłym wyposażeniem. Z wielu dodatków można po prostu zrezygnować, żeby cena zrobiła się równie atrakcyjna co karoseria. Szkoda tylko, że pomiędzy opcjami wyboru silników jest tak wielka różnica, bo pośredni byłby najbardziej idealny. Tak trzeba z czegoś zrezygnować, ale moim skromnym zdaniem warto.

Konrad Stopa

Fot. Grzegorz Wawryszczuk

2 of 2

Komentarze