Test Infiniti Q50 S Hybrid – nie tylko Europa

To natomiast w Infiniti Q50 otacza kierowcę i pasażerów w przyjemny sposób. Poziom wykończenia detali oraz same materiały są z wyższej półki. Sam projekt również nie jest sztampowy i może się podobać. Mimo, że dominują tu ciemne barwy są czasami skontrastowane z jasnym/szarym plastikiem. To do czego można ewentualnie się przyczepić to spasowanie elementów i ich odporność na dłuższe przebiegi. Biorąc jednak pod uwagę wspomnianego chociaż Mercedesa, w tym aspekcie za pieniędzmi wcale nie musi iść jakość.
A w tym przypadku wcale dużej kwoty na zakup sporej, czterodrzwiowej limuzyny nie trzeba wydać strasznie sporo. Nasz skonfigurowany egzemplarz przekroczył ćwierć miliona złotych, ale biorąc pod uwagę to co ma pod maską i wyposażenie wniosek jest jeden – niemieccy konkurenci w tej cenie będą dużo bardziej ubodzy. Oczywiście nie jest to jednak tak atrakcyjna kwota, żeby Infiniti zalało ulice. Pewien poziom musi kosztować.

Zwłaszcza, gdy w aucie schowane jest sporo elektroniki. I nie mam tu na myśli jedynie podgrzewania siedzeń, dwustrefowej klimatyzacji, czy kamer 360 stopni z czujnikami parkowania. Mowa o inteligentnej tarczy, która chroni samochód przez roztargnieniem kierowcy lub innych użytkowników drogi. Oczywiście nie sprawdzałem tego systemu w ultra krańcowych warunkach, ale Infiniti Q50 S w odpowiednim momencie potrafi zwolnić, a nawet całkowicie zahamować.

Drugim przejawem nowatorstwa japońskiego producenta jest tzw. Direct Adaptive Steering, który przynajmniej na papierze może przerażać. Ta innowacja polega na niecodziennym połączeniu kolumny kierowniczej z kołami. Otóż nie jest ono mechaniczne, a elektryczne. Logicznie rzecz ujmując o kierunku jazdy decyduję niewidoczne połączenie jak w zdalnie sterowanym samochodzie. Na szczęście w wypadku uszkodzenia, mechaniczny układ czuwa i przejmie kontrolę w tradycyjny sposób. Tak zastosowana technologia nie powoduje jednak, że układ kierowniczy działa zbyt miękko lub przekłamuje rzeczywistość.

2 of 3

Komentarze

To natomiast w Infiniti Q50 otacza kierowcę i pasażerów w przyjemny sposób. Poziom wykończenia detali oraz same materiały są z wyższej półki. Sam projekt również nie jest sztampowy i może się podobać....
" />