Skojarz zimę z makijażem

źródło zdjęcia: http://fashioncow.com/2015/02/abbey-lee-maurizio-bavutti-flaunt-magazine/
PRZYSZRONIENIE, ZAMARZNIĘCIE, BIEL… SKOJARZ ZIMĘ Z MAKIJAŻEM.
FROZEN- taki oto temat tego numeru. Pomyślałam sobie, że to dobry moment przyjrzeć się bieli, przyszronieniu, zamarznięciu, przeźroczystości w makijażu. Bo właśnie z powyższym kojarzy mi się ten czas w roku. Nie będzie nudno, bo takie efekty w makijażu są całkiem fajne. A ja odniosę się do kosmetyków, które pozwolą je uzyskać.

Zacznę od czegoś spektakularnego, a prostego w wykonaniu zarazem. Zakochana jestem bowiem już od dawna w bazie pod tusz do rzęs MAC Prep+Prime. Ma ona biały kolor, mikrowłoski i daje tak niewiarygodny efekt pogrubienia i wydłużenia rzęs, że nie wyobrażam sobie używania tuszu bez wcześniejszego jej użycia. Ale… jeśli chciałybyście uzyskać niecodzienny look rzęs otulonych śniegiem wystarczy, że nałożycie dwie warstwy bazy i nie pokryjecie jej tuszem. Efekt oszałamiający!
Szminka z efektem Frost lub błyszczyk migocący jak śnieg w świetle księżyca- niby passe, ale można nimi fajnie zagrać. Jeśli lubisz pomadki o wykończeniu matowym, bądź satynowym, skuś się zimą na coś nowego. Użyj swojej ulubionej szminki, a potem nałóż np. na sam środek ust drugą o wykończeniu perłowym w innym odcieniu. Dzięki temu uzyskasz trójwymiarowy kolor. A jeśli z kolei znudziła ci się twoja pomadka, możesz jej nadać świeżości nakładając na nią błyszczyk z mega mocnymi drobinkami (np. Estée Lauder High Gloss Ultra Brillance, MAC Dazzleglass, Rouge Bunny Rouge Sweet Excesses). Połysk będzie widoczny z daleka, dokładnie tak jak migoczący śnieg.

Pigmenty, brokaty… Tak, jeśli lubisz błyszczące powieki. Brokat nałożony płaskim pędzelkiem na jeszcze mokrą bazę do powiek da niewiarygodny, spektakularny efekt jakby zamarzniętej tafli. A jeżeli przyprószysz nimi cień do powiek, będą się ładnie mienić i odbijać światło. Pigmenty rozświetlą, dadzą ładny jednolity kolor, a specjalnie na zimę polecam takie oto jasne, mroźne kolory jak np. Inglot AMC Pure Pigment Eyeshadow 179 albo MAC Pigment Vanilla, Naked. Możesz je również wymieszać z fluidem. Zastąpią wtedy coś, co jest w tej chwili na tapecie, jeśli chodzi o trendy w makijażu, najbardziej na topie. A oprószenie nimi lakieru do paznokci, a następnie przeciągnięcie bezbarwnym, zapewni unikatowy manicure.

Czyli, idąc za powyższym, na koniec zostawiłam najfajniejszy kosmetyk. Taki, który nada naszej twarzy blasku, świeżości. To ten, który jest teraz tak bardzo modny, używany do efektu nazywanego „strobing”. Rozświetlacz do twarzy (Benefit Sun Beam, MAC Cream Colour Base)- zimowa gwiazda! Nakładany na szczyty kości policzkowych, nad górną wargę, delikatnie na nos i łuki brwiowe nada piękny, „przyszroniony” efekt.
To jest właśnie moje top cztery produktów krążących wokół tematyki „frozen”. Jeśli do tej pory nie lubiłyście połysku w makijażu, to może zimową, białą porą będziecie bardziej skłonne żeby się do niego przekonać.

Karolina Ciochoń

Komentarze