Robert Kupisz: apolityczny, areligijny i wygodny w noszeniu

Fotografie: Dariusz Kowalewski

Wybieg, na którym zobaczyliśmy projekty uznanego projektanta stanął na terenie dawnej Fabryki PZO przy ul. Grochowskiej. Sama kolekcja świetnie wpisała się w nieszablonowy, a jednocześnie energetyzujący klimat miejsca. W propozycji Roberta Kupisza na nowy sezon wiosna-lato 2018 dominują piaskowe beże, śnieżne biele i błękity, w postaci denimu. Idealnie komponują się one ze błyskiem monet, które projektant wplata w swoje kompozycje. Jest lekko, nonszalancko i zwiewnie. Romantyczny i letni charakter kolekcji nadają rozkloszowane kroje sukienek, a także halki i szerokie rękawy. Romantyczne motywy, na które stawia projektant wiążą sie z postulatem powrotu do natury i zakwestionowaniem wartości współczesnej cywilizacji. Taka właśnie jest pustynia według designera: wolna i urzekająca w swoich monochromatycznych, ziemistych kolorach oraz tajemnicza, bo po porze deszczowej zakwitają na niej turkusowe kwiaty – jak na amerykańskich bezkresach Anza Borrego. Również w kolekcji Roberta Kupisza prócz pastelowych, ziemistych barw gdzieniegdzie przebija się turkus. Ale pustynia to także styl życia. To metafora ucieczki od zgiełku ówczesnego świata i narzuconych zasad właśnie na pustynię. To na pustynię uciekli w latach 60-tych i 70-tych hipissi, gdzie żyli w komunach. Ubierali się po swojemu i nade wszystko cenili wolność i tolerancję, wartości, które dziś stały się naszym największym pragnieniem.

Kupisz doskonale uchwycił ten insight konsumencki w swojej kolekcji. W jego najnowszej propozycji nie zabrakło luźnych T-shirtów, sportowych bluz, joggersów, a także takich detali jak: głębokie dekolty, kieszenie z przodu czy rozcięcia po bokach. Projektant sięgnął też po nadruki. Jego propozycja to pacyfika. Alternatywny napis na ubiorze – to logo projektanta, które na nowy sezon będzie odwoływać się do zaproponowanych w kolekcji wartości. Projektant idzie jednak dalej w swoich poszukiwaniach tajemnicy, odejściu od korporacyjnych norm, sztywności. Stawia na handmade – sam farbuje swoje sukienki i bluzy oraz dekatyzuje odzież jeansową.

2 of 4

Komentarze