Chirurgia plastyczna: przez różowe okulary

Damy w romansach miały zawsze usta pełne, wilgotne i karminowe, w przeciwieństwie do suchych i wąskich warg guwernantek i ochmistrzyń. Ilość stosowanych specjałów stanowiących substytut dzisiejszej szminki świadczyła o wadze problemu. Najprostszym sposobem na ponętne usta było zagryźć kilkakrotnie wargi – pamiętacie Mariannę czekającą na Willoughby’ego w Rozważnej i romantycznej? W dzisiejszych czasach to już trochę niewystarczające. Co zrobić jeśli usta są wąskie i blade? Na pomoc przybywa chirurgia plastyczna.

Ile razy mężczyzna patrzy na kobietę, szatan zakłada mu różowe okulary

Ponętne usta

W korekcji drobnych mankamentów może pomóc dobry błyszczyk, ale jeśli ktoś marzy o trwalszych efektach? Chirurgiczne metody powiększania ust – wycinanie wąskiego paska skóry wokół nich i naciągnięcie w to miejsce czerwieni wargowej czy też użycie pasków powięzi lub korium (skóra pozbawiona naskórka) są nieco passe. Ze względu na znacznie większe ryzyko, skomplikowaną technikę i długi czas gojenia, zostały prawie całkowicie zdominowane przez metody mniej inwazyjne, ale bardzo skuteczne – czyli wypełniacze. Wśród nich króluje kwas hialuronowy pod rożnymi nazwami: Juvederm, Surgiderm, Hydrafill, Restylane, Isogel…

W rękach dobrego specjalisty ma same zalety: można nim poprawić sam kontur ust lub zwiększyć całą objętość warg. Nie czuje się go podczas jedzenia czy całowania. Nie wymaga prób uczuleniowych, bardzo rzadko daje reakcje alergiczne czy odczyny zapalne. Wygląda jak bezbarwna rzadka galaretka. Jest hydrofilny, wchłaniając wodę z tkanek, jeszcze zwiększa swoją objętość. Dlatego producenci zalecają, aby po zabiegu, przez ok. tydzień, silniej nawadniać organizm, pijąc 2 – 3litry płynów dziennie. Nowoczesne preparaty mogą zawierać środek znieczulający – lignokainę – zastrzyki nie są wtedy tak bolesne. Obrzęk warg po zabiegu ustępuje w ciągu kilku dni. Kwas hialuronowy jest substancją rozpuszczającą się w organizmie, dlatego efekt powiększenia ust utrzymuje się około roku.

Wypełniaczem prawie doskonałym, stosowanym do powiększenia ust, jest własna tkanka tłuszczowa. Pobiera się ją z miejsc, gdzie mamy jej najwięcej: biodra, brzuch, uda. Po specjalnym przygotowaniu (płukanie, wirowanie), podaje się ją cienką kaniulą w obręb warg. Część wstrzykniętych komórek tłuszczowych zanika, ale reszta (ok. 30%) pozostanie w wargach przez wiele lat. Trzeba pamiętać, że taki zabieg jest znacznie bardziej skomplikowany i usta wymagają dłuższej rekonwalescencji, ale po 1 – 2 zabiegach efekt jest doskonały i wystarczy na wiele lat. Poza tym, nie ma mowy o reakcji alergicznej – jest to przecież nasza własna tkanka.

Komentarze

amy w romansach miały zawsze usta pełne, wilgotne i karminowe, w przeciwieństwie do suchych i wąskich warg guwernantek i ochmistrzyń. Ilość stosowanych specjałów stanowiących substytut dzisiejszej szminki świadczyła o wadze problemu....
" />