Harelblog pisze: Powolność

Ile razy w ciągu ostatniej godziny spojrzeliście na telefon? Pochwalę się. Ja ani razu. Lepiej, nie spojrzałam w kolorowy wyświetlacz przez cały czas pisania tego tekstu.

Ba, nie włączyłam nawet komputera! Jak to możliwe? Zadecydowały międzynarodowe przepisy bezpieczeństwa oraz umiłowanie rzeczy choć starych, to wciąż działających. Tak się złożyło, że do pisania zasiadłam w samolocie. A mój dziesięcioletni laptop jest zbyt ciężki, by określić do mianem przenośnego, więc został na domowym biurku. Otworzyłam notes, wyjęłam pióro i zaczęłam działać w najbardziej tradycyjnym stylu pod słońcem. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego zbiegu okoliczności.

1 of 7

Komentarze