Porno w imię dobra zwierząt

Joanna Krupa z futerkiem wystającym z majtek, foka mordująca niemowlę i „Rysiek z Klanu” jako mafioso – większość z nas pamięta te reklamy, nawet jeśli wyryły się w naszym mózgu jako trauma. I bardzo dobrze. Troska o prawa zwierząt – jak i wszystko co z ekologią związane – jest w dzisiejszych czasach wyjątkowo modna, ale i niezwykle potrzebna. Rolą organizacji zajmujących się ochroną zwierząt jest zwracanie uwagi na problem na wszelkie możliwe sposoby. A nie od dziś wiadomo, że nic nie przyciąga lepiej niż skandal. Okazuje się, że nawet temat cierpienia niewinnych stworzeń można bardzo łatwo (a przede wszystkim – skutecznie!) połączyć z roznegliżowanymi ciałami, przemocą i seksem. Jak? Właśnie tak – przedstawiamy najbardziej pomysłowe kampanie społeczne na rzecz zwierząt.

don't-treat-others...

HUMANS FOR ANIMALS: Don’t treat others the way you don’t want to be treated

Kampania, która w 2005 roku wywołała burzę, a jej echa nie cichną do dzisiaj. Kontrowersyjne plakaty stworzone przez TBWA w Paryżu opierają się na banalnym, wykorzystywanym wielokrotnie motywie zamiany ról pomiędzy ludźmi a zwierzętami. Jednak tym razem w sposób wyjątkowo krwawy, okrutny i drastyczny. Zdjęcia prezentują myszy robiące przerażające eksperymenty na człowieku, małpy wyżerające żywcem ludzki mózg i – pomysł, który uznano za najbardziej skandaliczny – arktyczne wybrzeże, na którym foka zabija niemowlaka. Plakaty świadomie prowokują, wywołują mdłości i dreszcze obrzydzenia. Przekaz jest prosty: skoro tak ogromną odrazę wzbudza w nas widok zwierząt znęcających się nad ludźmi, dlaczego tak często wykazujemy się totalnym brakiem wrażliwości w obliczu odwrotnej sytuacji? Czy bycie ludźmi faktycznie daje nam przyzwolenie na tak wiele? Kluczowe są tu widniejące pod zdjęciami słowa: Nie traktuj innych tak, jak sam nie chciałbyś być traktowany.

Legenda porno - Jenna Jameson dla PETA
Legenda porno – Jenna Jameson dla PETA

Kampanie PETA

Działająca od lat 80. organizacja People for the Ethical Treatment of Animals osiągnęła mistrzostwo w niekonwencjonalnym sposobie zwracania uwagi opinii publicznej na problemy zwierząt za pomocą środków masowego przekazu i reklam z udziałem popularnych osób. PETA od początku wiedziała, że nic nie przyciąga odbiorców lepiej, niż seks i świat celebrytów. A połączenie tych dwóch elementów może zdziałać cuda.

Do udziału w kampanii I’d rather go naked than wear fur (Wolę chodzić nago niż w futrze) zaproszono takie gwiazdy jak Pamela Anderson, Joanna Krupa, Eva Mendes, Alicia Silverstone, Kim Basinger, Naomi Campbell, Dave Navarro, Dennis Rodman, a nawet najsłynniejszą aktorkę filmów porno – Jennę Jameson.

Wspomniana Joanna Krupa została wkrótce jedną z ulubionych modelek organizacji – pojawiała się w późniejszych reklamach PETA kilkukrotnie: w 2010 roku wcieliła się w nagiego anioła zasłaniającego ciało krzyżem (kampania Bądź aniołem dla zwierząt. Nie kupuj. Adoptuj) oraz na – jeszcze ostrzejszym – zdjęciu z obfitym „futerkiem” w okolicach intymnych (Nie psuj swojego wyglądu futerkiem).

Nie mniej interesującym, ocierającym się o pornografię, pomysłem jest stworzony przez organizację „erotyczny” serwis www.peta.xxx – zabawna prowokacja z uświadamiającym przekazem. Odwiedzających już od progu wita ikona branży porno, Ron Jeremy. Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak dopiero, gdy w zakładkach „hardcore videos” odkrywamy makabryczne filmy o znęcaniu się nad zwierzętami, a w „sex tips”… listę wegetariańskich afrodyzjaków.

"Czy przejmowałbyś się bardziej, gdybym był nosorożcem?"
„Czy przejmowałbyś się bardziej, gdybym był nosorożcem?”

Kampanie WWF

Najbardziej znanymi akcjami organizacji WWF (World Wide Fund for Nature) są te ostrzegające przed makabrycznymi skutkami globalnego ocieplenia. Szczególną uwagę przykuwały chociażby plakaty przedstawiające ostateczną godzinę, a na zaciskających się wskazówkach zegara zwierzę bezsilnie walczące o życie, czy też ponury świat przyszłości, a w nim misia polarnego zagubionego w zgiełku ludzkiego otoczenia i foki koczujące na ławce w parku – stworzenia przytłoczone cywilizacją i brakiem naturalnych warunków do funkcjonowania.

Nieco mniej popularna, za to bardzo znacząca akcja organizacji to Would you care more for Bluefin Tuna?. Nietypowa, bardzo pomysłowa kampania uświadamia, że mówiąc o ratowaniu zagrożonych gatunków o wiele łatwiej współczujemy „pięknym i słodkim” zwierzakom, zapominając o pomocy, której potrzebuje chociażby… tuńczyk błękitnopłetwy. Niezwykle delikatne mięso ryby jest szczególnie cenione na rynku azjatyckim, idealnie bowiem nadaje się do sushi i sashimi. Masowo wyławiane gigantyczne okazy osiągają cenę… 1,75 miliona dolarów. Trudno się dziwić, że niedługo zabraknie ich w oceanie. Czy przejęlibyśmy się ich losem bardziej, gdyby wyglądały jak małpka lub panda?

LAVERA: „The cost of beauty”

Niewielu z nas wklepując co rano krem pod oczy zdaje sobie sprawę, że w imię naszej gładkiej skóry chwilę temu zginął jakiś niewinny królik. O powszechnym w branży kosmetycznej zjawisku testowania na zwierzętach mówi się na szczęście coraz częściej i coraz głośniej. Bardzo dosadnie zwracają na to uwagę chociażby brutalne reklamy niemieckiej firmy kosmetycznej. Na zdjęciach widzimy m.in. martwą mysz w butelce perfum, kości w pudrze i królika, z którego leje się krew w kolorze błyszczyka. Nad martwymi zwierzętami widnieje tytuł: „Koszt piękna”. Może jednak nie warto przepłacać. Dzięki dosadnej kampanii Lavera wiemy, że lepiej wybrać szminkę, która jest nie tylko trwała i piękna, ale także „pozbawiona glutenu i przemocy”.

"Rysiek z Klanu", czyli Piotr Cyrwus jako gangster
„Rysiek z Klanu”, czyli Piotr Cyrwus jako gangster

Fundacja PRZYTUL PSA: Mafia dla psa

Zeszłoroczna kampania społeczna zrobiła błyskawiczną karierę w sieci, a już w ciągu pierwszych dwóch godzin na konto fundacji „Przytul Psa” wpłynęło kilka tys. złotych. Co tak tłumnie zaintrygowało odbiorców? Przede wszystkim występujący w głównej roli Piotr Cyrwus, czyli niezapomniany „Rysiek z Klanu”. Ale na tym nie koniec atrakcji. Pojawiają się tu gangsterzy, przekleństwo na przekleństwie, elementy komiczne, jest mocne podejście do tematu, ale też gra aktorska na najwyższym poziomie (a wszystko zrealizowane non-profit na rzecz fundacji). Okazuje się, że nawet mafiosi miewają słabości – w tym wypadku są to psy, często bestialsko traktowane i porzucane. Świat krzywdzonych zwierząt jest okrutny, dlatego też okrutna bywa forma przekazu.

NATALIA CZEKAJ

Komentarze