Podróż do doliny spokoju

Glenmorangie Original
W życiu każdego amatora whisky prędzej czy później pojawi się myśl, czy warto wyjść z rutyny i sięgnąć po coś nowego. Wielu z nas na samym początku zadawało sobie to pytanie w momencie, gdy stojąc przed sklepową półką staraliśmy się zrozumieć, czym różni się butelka whisky single malt za 100, 200 czy też 300 zł od standardowego blendu, który zwyczajowo lądował na dnie koszyka, by ostatecznie zakończyć swój żywot w szklance coli.

Cóż, chcąc odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie, mogę jedynie stwierdzić że różnica jest spora, jednak najważniejsze, aby nie przepłacać.

Ceny whisky single malt (czyli słodowej, pochodzącej z jednej destylarni) osiągają często zawrotne ceny. Jednak jeśli jesteśmy dopiero na początku swojej przygody z tym trunkiem, zaopatrzyliśmy się w odpowiednie szkło i za namową znajomych jesteśmy gotowi wyłożyć tym razem większą gotówkę na naszą pierwszą butelkę – zróbmy to rozsądnie.

Szukając informacji, od czego by tutaj najlepiej zacząć, wielu z was będzie zapewne czerpać wiedzę z internetu. Nie ma w tym nic złego oprócz faktu, że często w internecie znajdziecie opinie i oceny ludzi, którzy mają zupełnie inne preferencje smakowe od waszych. Dlatego też jeśli już macie zamiar wydać swoje ciężko zarobione pieniądze i szukacie porady u „wujka Google” – kierujcie się notami testowymi i sprawdźcie, czy opisane smaki i aromaty są akurat bliskie Waszemu podniebieniu. Oceny są często zbyt subiektywne.

Wszystko to wydaje się banalnie proste, dlatego też nie pozostaje nic innego, jak udać się do sklepu, namierzyć odpowiednią butelkę, z którą mam nadzieję przyjdzie Wam spędzić udany wieczór. 

Mój dzisiejszy wybór padł na Glenmorangie Original 10YO, czyli 10-letnią whisky typu single malt z regionu Highland. W tłumaczeniu Glenmorangie oznacza „dolinę spokoju” i taki spokojny wieczór mam akurat dzisiaj w planie, dlatego butelka szybkim ruchami ręki ląduje w koszyku, a zaraz potem w sklepowej kasie. Pozostaje już tylko poczekać na ten wyjątkowy moment, kiedy korek wyda swój magiczny dźwięk i otworzy przed nami możliwość obcowania ze złotym trunkiem.

Griginal 10 year old single malts cotch whiskey

W zapachu odnajdziemy delikatne i słodkie nuty z akcentem wanilii, miodu kwiatowego oraz jabłek w tle. Do tego nuta cytrusów, skórka z pomarańczy, cynamon oraz dąb. W smaku również słodko, lekko i kremowo. Wanilia, świeże cytrusy, jabłka i dąb. Na finiszu pojawiają się akcenty świątecznych przypraw, takich jak  cynamon i rozgrzewający imbir.

Glenmorangie Orginal 10YO to idealny przykład whisky single malt, idealna na rozpoczęcie swojej przygody z tym trunkiem. Z tego co pamiętam była to jedna z moich pierwszych butelek, która idealnie nadawała się do szukania smaków i aromatów, a przy okazji stała się doskonałym wstępem do poznania kultury degustacji złotego trunku.

Biorąc pod uwagę przystępną cenę, która niejednokrotnie bliska jest whisky tupu blended, zdecydowanie warto od czasu do czasu sięgnąć po coś nowego. Być może również dla Was będzie to początek pięknej przygody związanej z tym wyjątkowym trunkiem?! Tego Wam osobiście życzę.

PS Chcecie wiedzieć więcej na temat whisky? Nie zapomnijcie wybrać się na Whisky Day Cracow, który odbędzie się 20 maja w Fortach Kleparz. Więcej informacji znajdziecie na stronie internetowej www.whiskydaycracow.pl

Bartosz Ziembaczewski – autor wielu publikacji oraz recenzji ukazujących się na łamach Magazynu Whisky oraz Aqua Vitae. Twórca witryny www.whiskyhome.com.pl, pasjonata whisky. Współorganizator Whisky Day Cracow, który odbędzie się 20 maja w Fortach Kleparz w Krakowie.  Prowadzi i organizuje degustacje, propaguje kulturę picia whisky, a  przede wszystkim uwielbia spędzać czas z kieliszkiem w dłoni.

Komentarze